W świecie futbolu wszystko się dzieje w zawrotnym tempie. Thomas Tuchel po spędzeniu ponad 2 lat w Paris Saint Germain rozstał się z klubem ze stolicy Francji. Niemiec nie musiał długo czekać na nowe oferty pracy. Po zwolnieniu Franka Lamparda z Chelsea, Tuchel został wczoraj wieczorem ogłoszonym nowym menedżerem The Blues.

Okoliczności zwolnienia Tuchela z PSG

Nikt nie przypuszczał, że Niemiec, który jeszcze w tamtym sezonie poprowadził klub z Parc des Princes do finału Ligi Mistrzów, zostanie zwolniony przez paryskich działaczy. Pierwsze problemy napotkał tuż po przegranym rewanżowym spotkaniu, w ramach 1/8 finału Ligi Mistrzów z Manchesterem United. Wtedy media informowały o możliwym zwolnieniu Tuchela z PSG, uważano, że niczym się nie różni od poprzednich trenerów, którzy do tej pory przejmowali stery Paris Saint Germain. Działacze paryskiego klubu postanowili dać szansę Tuchelowi w przyszłym sezonie, aby poprawić wynik. Mimo wszelkich wątpliwości, to właśnie on był najbliższy tego, aby zdobyć to upragnione trofeum przez Paryżan.

Tuchel shutterstock.com
Thomas Tuchel


Nic nie wskazywało na to, że Paris Saint Germain rozstanie się z Tuchelem. Jak się jednak okazało, Niemiec miał od dłuższego czasu nie po drodze z dyrektorem sportowym klubu, Leonardo, który miał zadecydować o jego zwolnieniu.

Ja po prostu lubię piłkę nożną. A w takim klubie jak ten, nie zawsze chodzi tylko o piłkę nożną.

Tak miał przyznać Thomas Tuchel, dzień przed rozstaniem się z PSG, na łamach wywiadu dla niemieckiej stacji telewizyjnej Sport 1, co mogło również przyczynić się do rozwiązania kontraktu z niemieckim trenerem.

Bardziej ambitny niż Dortmund, mniej skomplikowany w zarządzaniu niż PSG

Przyczyny rozstania z Borussią Dortmund są również powiązane z konfliktami z działaczami. Według doniesień, długofalowe wizje klubu z Westfalii zupełnie różniły się od planu Tuchela, który w ich przeciwieństwie, wykazywał dużo większe ambicje.

Thomas Tuchel znalazł klub, który dużo bardziej będzie mu odpowiadać pod względem ambicji. Zadaniem Niemca będzie przede wszystkim przywrócenie blasku ekipie The Blues, gdyż na tę chwilę klub ze Stamford Bridge znajduje się dopiero na 9. miejscu w tabeli Premier League. Sporo mówi się o kryzysie w Arsenalu, który zupełnie sobie nie radzi w obecnym sezonie. Jednak na obecną chwilę, po wczorajszej wygranej ze Southampton, to właśnie klub z północnego Londynu znajduję się wyżej w tabeli.

Z drugiej strony, Niemiec odnalazł klub, w którym jest mniejszy nacisk ze strony mediów na trofea oraz w szatni nie ma takiej ilości gwiazd jak w Paryżu. Jak możemy się domyślać, zarządzanie takimi piłkarzami jak Neymar czy Mbappe, z pewnością do najłatwiejszych rzeczy nie należy. Z kolei Chelsea, nie wydaje się posiadać takich osobowości, jakimi są niewątpliwie dwaj wyżej wymienieni zawodnicy.

Czy jest to więc klub skrojony pod Tuchela ?

Chelsea jest projektem, który będzie idealnie odpowiadał byłemu już trenerowi PSG. The Blues dysponują bardzo ciekawą kadrą, którą zdecydowanie stać na coś więcej niż tylko środek tabeli w Premier League. Będzie on miał możliwość ponownej współpracy z Christianem Pulisiciem, z którym pracował już Dortmundzie oraz z byłym kapitanem Paris Saint Germain, Thiago Silvą. Tuchel stawia przed wszystkim na intensywność, szybkość w fazach przejściowych oraz na ciągłym poszukiwaniu przestrzeni, co powinno z pewnością się spodobać nie tylko działaczom klubu ze Stamford Bridge, ale i również jej kibicom. Nie miał jeszcze do tej pory możliwości pracowania w najlepszej lidze na świecie, jak sam przyznał na oficjalnym portalu klubu. Będzie to jego pierwsza przygoda na angielskich boiskach, na którą bardzo czekał. Kilka dni po zwolnieniu z PSG, niemiecki menedżer miał przyznać w niemieckim Sky, że chciałby móc teraz przejąć Chelsea lub Manchester United.

Piewsze wątpliwości na Wyspach

Wiadomość o pozyskaniu nowego menedżera przez The Blues z pewnością musiała wzbudzić wiele emocji w angielskich mediach i tak też się stało.

“Tuchel będzie narażony na dokładnie takie same zasady jak Frank. Będziemy rozmawiać o jego zwolnieniu w ciągu najbliższych 18 miesięcy do dwóch lat, jestem tego niemal pewien.

przyznał konsultant Sky Sports, Gary Neville

Z kolei na tym samym kanale, inny znany angielski ekspert piłkarski, Harry Redknapp, również wątpi w umiejętności niemieckiego trenera.

“Słyszałem jak Gary Neville mówił, że w lidze pojawi się kolejny wielki menedżer… Ale kto powiedział, że Tuchel jest wielkim menedżerem? Zdobywanie tytułów w PSG we Francji nie czyni z ciebie wielkiego menedżera. Czego to dowodzi? Kiedy zarządzasz PSG, musisz zdobyć mistrzostwo Francji. Tylko czas pokaże, jak bardzo jest to dobre…”

Brytyjska prasa nie jest bardziej skłonna do wspominania byłego trenera z Dortmundu, który został zwolniony z paryskiego klubu w noc przed Wigilią. BBC podkreśla “wielokrotne starcia z zarządem” w karierze Tuchela, którego przygody w BVB i PSG skończyły się źle. Daily Telegraph idzie dalej w swojej krytyce, oceniając, że “niekoniecznie ma najlepsze umiejętności zarządzania”.

Czy więc Thomas Tuchel poradzi sobie na Wyspach? Tego przekonamy się w ciągu najbliższych miesięcy.