Wiele miast w Polsce może się poszczycić bogatą piłkarską historią, jednak tylko jedno ma aż trzech Mistrzów Polski. Jest to oczywiście Kraków. Najbardziej znane są wiadomo Wisła i Cracovia, ale dzisiaj w centrum uwagi będzie Garbarnia Kraków,  która funkcjonuje w cieniu większych sąsiadów.

Przedwojenne początki

Garbarnia została założono przez kilku pracowników zakładów garbarskich w 1921 roku, z początku przybierając nazwę „Lauda”. Natomiast swoją siedzibę mieli w Ludwinowie, niewielkiej wsi pod Krakowem, którą później włączono do granic miasta.

Klub prawie od samego początku silnie wspierały i sponsorowały Polskie Zakłady Garbarskie. Dlatego też 3 lata po powstaniu zdecydowano się na zmianę nazwy na „Garbarnia”, która z małymi przerwami funkcjonuje do dzisiaj.

Silny sponsor umożliwił nowemu klubowi dosyć szybki rozwój. Już w 1929 roku Garbarnia Kraków została beniaminkiem w ówczesnej ekstraklasie. Pierwszy sezon na najwyższym poziomie rozgrywkowym był niesamowicie udany, ponieważ wedle oficjalnych informacji drużyna zakończyła go na drugim miejscu. Jednak faktyczny układ tabeli po ostatnim spotkaniu plasował Garbarnię na pozycji lidera.

Więc dlaczego nie Mistrz?

Tutaj sytuacja się komplikuje, bo trzeba się cofnąć na kilka miesięcy przed końcem ligowych zmagań. Do PZPN-u jeszcze w trakcie rozgrywek wpłynęła prośba o weryfikację meczu Warty Poznań z Klubem Turystów Łódź, które wygrali łodzianie. W łódzkim klubie miał bowiem grać zawodnik, który nie był do tego wówczas uprawniony.

Decyzja w sprawie tego meczu zapadła grubo po zakończeniu ligi, co uszło za niemałą kontrowersję. Ostatecznie Warcie przyznano walkower, co całkowicie przewróciło końcową tabelę. Przede wszystkim Garbarnia Kraków straciła pozycję lidera na rzecz Warty. Co ciekawe zmienił się też układ drużyn spadających z ligi, gdyż zamiast Czarnych Lwów w strefie spadkowej znalazł się właśnie Klub Turystów Łódź.

Garbarnia Kraków na czele

Natomiast już dwa lata później Garbarnia Kraków zrewanżowała się na wszystkich i bez żadnych kontrowersji wygrała ligę. Co jest jak dotąd największym klubowym sukcesem. Doszło do niego może nie dzięki nadzwyczajnej ofensywie, bo ilość bramek strzelonych nie była najwyższa. Jednak dużo ważniejsza okazała się silna defensywa, dzięki której „Brązowi”, po prostu nie tracili goli.

W tym okresie drużyna rozgrywała wiele towarzyskich meczów międzynarodowych, w których pokazywała się przeważnie ze swojej najlepszej strony. Polscy piłkarze z pewną łatwością ogrywali znane europejskie drużyny.

Mogli się wówczas pochwalić wygraną m. in. z Herthą Berlin. Jednak najbardziej pamiętny okazał się mecz z Bayernem Monachium, w którym krakowianie wygrali wynikiem 8:0. Ich dokonania zostały zauważone wśród władz krajowych i uhonorowano ich Pucharem Ministra Spraw Zagranicznych.

Niestety po zdobyciu mistrzostwa, drużyna zaczęła mieć kłopoty z utrzymywaniem wysokich lokat w lidze. W 1933 roku było to bezpośrednio związane ze zmianą sposobu rozgrywek, gdzie podzielono drużyny na dwie grupy. Ze względu na to, że grupy miały charakter geograficzny, Garbarnia trafiła na bardzo mocnych przeciwników, z którymi nie była w stanie konkurować. Dlatego też w drugiej części sezonu musieli walczyć nie o najwyższe lokaty, a o utrzymanie.

W kolejnych latach garbarnia wyszła z chwilowego dołka i dała radę dwukrotnie zająć 4. miejsce w ekstraklasowych zmaganiach. Przed wojną Garbarnia zaliczyła jeszcze jedno niemiłe doświadczenie spadając do klasy A. W 1939 roku była już z powrotem uczestnikiem zmagań na samej górze. Jednakże tamten sezon pozostał niedokończony przez wybuch II wojny światowej.

Garbarnia Kraków po wojnie

Tuż po odrodzeniu się polskiego sportu Garbarnia Kraków została uczestnikiem najwyższego szczebla rozgrywek w Polsce. Jednak sezon 1948 nie był pomyślny dla drużyny i kolejnego roku grali na zapleczu ekstraklasy. Spędzili tam tylko jeden rok, bo zaliczyli fenomenalną passę 18 spotkań bez żadnej porażki.

Z okresem powojennym są też związane zmiany nazw klubu wymuszone przez władzę i fuzje klubowe. Najpierw Garbarnia Kraków musiała stać się Związkowcem Kraków, gdyż odgórnie przekształcono kluby sportowe w zrzeszenia, gdzie zmieniano im nazwy. Potem doszło fuzji z Koroną Kraków i wówczas klub nosił nazwę Włókniarz Kraków.

Wówczas rozpoczęły się gorsze, ale jeszcze po części ekstraklasowe czasy dla klubu. Włókniarz kręcił się między ekstraklasą, a jej zapleczem kilkukrotnie spadając i znowu awansując. Ostatni sezon na najwyższym poziomie rozgrywkowym przypadł na rok 1956.

Upadająca Garbarnia Kraków

Praktycznie do 1973 roku Garbarnia była stałym uczestnikiem rozgrywek na poziomie II ligi. Tam powodziło im się bardzo różnie, raz kończyli na 3. pozycji, a innym razem na 10. Najgorszy moment w historii klubu nastąpił właśnie w roku 1973 i nie miało to związku z piłkarskimi poczynaniami.

Władze podjęły wtedy decyzję o rozbiórce stadionu, który był siedzibą Garbarni jeszcze przed wojną, a mecze na nim rozgrywano już w 1926 roku. W miejscu murawy powstał Hotel Forum, który swoją drogą został zamknięty już w 2002 roku. Oficjalnym powodem dla zaprzestania funkcjonowania miały być wady konstrukcyjne budynku.

A co się stało z Garbarnią?

Przez 17 lat nie mieli własnego stadionu i musieli tułać się po obiektach innych drużyn z Krakowa. Chociaż przed zabraniem stadionu, klub był zapewniany, że niebawem otrzyma ekwiwalent. Niestety w czasach PRL-u do niczego takiego nie doszło. Garbarnia doczekała się swojego kawałka murawy dopiero po przemianach społeczno-gospodarczych, gdyż w 1990 roku dostała od władz miasta tereny, które gospodaruje do dzisiaj.

Niestety Garbarnia Kraków z biegiem lat spadała coraz niżej i niżej. A nowe stulecie rozpoczęli na czwartym poziomie rozgrywkowym w kraju. W IV lidze (po reformacji III) spędzili wiele lat. Jednak ostatnio pojawił się promyczek nadziei, gdyż w 2018 roku po 44 latach Garbarnia wróciła na zaplecze ekstraklasy. Co prawda, była wówczas najbiedniejszym klubem w lidze, a jej stadion nie spełniał wymogów do rozgrywania ligowych spotkań. Jednak ten awans dał wiele radości wszystkim osobom związanym z klubem.

Obecnie drużyna występuje w III lidze, jednak obecny sezon jest bardzo ważny ze względu na jedno wydarzenie. To właśnie w tym roku przypada 100. rocznica powstania Garbarni. W związku z tym klub bardzo mocno celebruje swój jubileusz.

Teraz pozostaje tylko czekać, aby nowo rozpoczęte stulecie w historii klubu przyniosło nowe i większe sukcesy.