Betfan

Kolejny weekend w La Liga zbliża nas nieuchronnie do finału rozgrywek i wyłonienia wygranego. Jednak wiele jeszcze może się wydarzyć w najbliższych tygodniach. Zwłaszcza, że w minionej kolejne wyniki były bardzo wyrównane i nadal wszystko jest możliwe. Jak minął ostatni tydzień w hiszpańskiej części Półwyspu Iberyjskiego? Przeczytacie o tym w poniższym podsumowaniu!

La Liga zaskoczeń

Jeszcze tydzień temu rozpływałam się nad niesamowitą formą Sevilli, która ciągle wygrywała swoje spotkania. Nieoczekiwanie znalazł się ktoś, komu udało się znaleźć sposób na drużynę Nervionenses. W poniedziałkowym spotkaniu Sevilla podjęła na swoim terenie Athletic Bilbao. Gospodarze kontrolowali praktycznie całe spotkanie, jednak nie potrafili przekuć tej przewagi na gole.

Piłkarze Julena Lopeteguiego napierali na bramkę rywala, jednak albo strzelali niecelnie, albo nie mogli pokonać Unai Simona. Wobec bezradności gospodarzy, drużyna z Kraju Basków postanowiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Wystarczyła szybka akcja, w której brało udział zaledwie dwóch zawodników Athleticu. Oihan Sancet wyprowadził piłkę na połowę rywala, natomiast Iñaki Williams nie dał najmniejszych szans Bono na obronę.

Przez tę porażkę, drużyna z Andaluzji może pożegnać się z marzeniami o czynnym udziale w wyścigu do Mistrzostwa Hiszpanii. Sevilla traci teraz do lidera aż 6 punktów, co daje tylko matematyczne szanse. Nikt nie zakłada tak wielu błędów ze strony czołowej trójki La Liga, aby ta przewaga miała szansę znacząco stopnieć.

Z kolei warto pochwalić Athletic, który już po raz kolejny wyrywa punkty drużynom z czołówki La Liga. Może w tym momencie Baskowie nie zmienią znacznie swojej pozycji w lidze, jednak kolejny raz utrudnili życie w drodze o mistrzostwo. Teraz Sevilli, a jeszcze nie dawno Atletico Madryt.

Jeszcze więcej niespodzianek

Dosyć nieoczekiwane w miniony weekend było również zwycięstwo Cadizu nad Granadą, która tydzień temu zdołała zabrać punkty FC Barcelonie. Jednak beniaminek hiszpańskiej ekstraklasy okazał się w tym starciu bardziej skuteczny i zamienił swoje starania na jednego gola, który okazał się zwycięski. Dla zawodników z Kadyksu jest to szczególnie ważne zwycięstwo, gdyż mogą się oni powoli cieszyć z utrzymania.

Kolejnym zaskoczeniem była wygrana Huesci 1:0 dla Realem Sociedad. Jest to kolejny beniaminek, który zdołał pokonać w ostatniej kolejce drużynę z górnej części tabeli La Liga. Przez większość meczu na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis, jednak piłkarze z Aragonii dawali z siebie wszystko. Do tego doszła trochę gorsza dyspozycja zawodników Realu. W efekcie, pod koniec spotkania po rzucie wolnym piłka wpadła do siatki, a Huesca nadal ma szansę, aby walczyć o utrzymanie.

Liderzy w La Liga zrobili co musieli

W gronie najlepszych drużyn nie doszło do żadnych niespodzianek, ani zaskoczeń. Finalnie trzy czołowe drużyny, które wciąż walczą o triumf w La Liga, wygrały swoje spotkania. Przez te wyniki, sytuacja w walce o Mistrzostwo praktycznie się nie zmieniła, bo ekipy wciąż mają między sobą takie same różnice punktowe.

Atletico Madryt wygrało swoje wyjazdowe spotkanie z Elche 0:1, po tym jak gola dla Rojiblancos strzelił Marcos Llorente. Co prawda gospodarze mieli swoje momenty przewagi, jednak za nic nie potrafili jej wykorzystać i zagrozić bramce lidera ligi.

W końcówce spotkania sędzia podyktował karnego dla drużyny Elche, który jednak nie został wykorzystany, a piłka odbiła się od słupka. Było blisko, jednak punkty zabrało Atletico i dalej pozostało na 1. pozycji w ligowej tabeli.

Real przystępował do spotkania z Osasuną kilka godzin po zakończeniu meczu Atleti. Dlatego też Królewscy wiedzieli, że muszą wygrać, aby nadal liczyć się w walce o mistrzostwo. Byli oni drużyną dominującą nad przeciwnikiem, chociaż na bramki trzeba było czekać aż do końca drugiej połowy. Jednak finalnie zakończyli spotkanie z wynikiem 2:0.

FC Barcelona w meczu z Valencią, mimo swojej przewagi na boisku, również długo nie mogła otworzyć wyniki. Co więcej, pierwszą bramkę strzelili właśnie zawodnicy Valencii. Bardzo nerwowa była dla Blaugrany druga połowa, jednak po wielkich bojach udało im się zakończyć spotkanie na swoją korzyść wygrywając 3:2.

Na zauważenie na pewno zasługuje niesamowity gol Leo Messiego, który padł z rzutu wolnego. Argentyński zawodnik huknął nad murem i nie pozostawił żadnych szans bramkarzowi drużyny przeciwnej. Zresztą, zobaczcie sami jak to zrobił.

Tak prezentują się najważniejsze wydarzenia z minionej kolejki. Natomiast w kolejnej możemy liczyć na jakiekolwiek wyjaśnienia w kwestii mistrzostwa, ponieważ Barcelona podejmie Atletico, a Real będzie musiał zmierzyć się z Sevillą.