Złoty Gol

Łączy nas coś więcej niż piłka

Felietony

Kto został, a powinien odejść? – letnie transfery

Za nami okienko transferowe w większości krajów. Kurz już trochę opadł, transfery dopięte. Tym samym zalewają nas ranking „TOP 10 transfery tego lata”, a z przypuszczeniem graniczącym z pewnością, już za miesiąc usłyszymy o pierwszych niewypałach. Czy to źle? Gdybym powiedział, że tak, to wyszedłbym na hipokrytę, bo sam stworzyłem ranking. Jednak przyjrzę się piłkarzom, którzy pozostali w swoich klubach, a powinni tego lata zmienić pracodawców. Również zabraknie takich oczywistości jak Mbappe, Kane, czy Kounde. Skupiłem się na zawodnikach, którym potrzebna jest zmiana klimatu, aby zrobić kolejny krok w swojej karierze. Oczywiście nie można wykluczyć, że wymienieni piłkarze nie oprą się zakusom ze strony klubów tureckich, ale dla dobra piłki nożnej przyjmijmy, że tak się nie stanie. 

Jose Gaya – transfery Barcelony były irracjonalne?

Lewy defensor Valencii łączony jest z odejściem już od dawno. Jednak chętnych brak. Gaya wydaje się być idealnym zastępcom Alby w Barcelonie, lecz klub z Katalonii nie myśli. Nie myśli oczywiście o wzmocnieniu lewej obrony, w momencie gdy z klubu odchodzi Messi i Griezmann, a po cichu zwiał również Trincão. Jednak 26-letni obrońca z Mestalla niechybnie zbliża się do swojego szczytowego momentu, a Albą nieuchronnie będzie spuszczał z tonu. Czy Gaya powinien znaleźć miejsce w Barcelonie? Jeszcze jak! Czy to się stanie? Patrząc na działania Barçy, ten ruch wydaje się rozsądny i pożądany, więc pewnie ściągną kogoś innego. 

Laporte – problem zaufania

Nie wiedziałem, czy umieszczać świeżo upieczonego reprezentanta Hiszpanii w tym zestawieniu, ponieważ ostatnio zaczął grać u Guardioli. Jednak, co wiedzą gracze FPL, u Pepa nigdy nic nie wiadomo. Przez ostatnie 3 mecze z rzędu (!) zdecydował się na ten sam skład, a Laporte grał kosztem Stonesa. Pozostaje pytanie, czy na przestrzeni całego sezonu utrzyma miejsce w pierwszej 11. Niewątpliwe Laporte ma papiery na bycie topowym środkowym obrońcom, który powinien stanowić o sile bloku defensywnego w najpoważniejszych klubach. Zastanawiać się można więc, czy 27-latek nie hamuje swojego potencjału, co brzmi kuriozalnie, u Guardioli. Hiszpan wydaje się być skrojony pod Guardiolę, lecz rotacja u szkoleniowca Citizens może nie dać stabilności zawodnikowi urodzonemu we Francji. Potencjalne kierunki? Mówiło się o zainteresowaniu ze strony Barcelony i Realu, lecz konkretów brak.

Ruben Neves – transfery Mendesa

O Portugalczyku pisaliśmy w kontekście jego agenta Mendesa. W 2015 roku został najmłodszym kapitanem w historii Ligi Mistrzów. W meczu FC Porto z Maccabi Tel Awiw miał 18 lat i 221 dni. Zapowiadało to szybki rozkwit kariery młodego pomocnika, lecz drogi Nevesa zaprowadziły do na Molineux. Wolverhampton występujący w Championship zapłacił za kapitana Porto blisko 18 milionów Euro. Neves z Champions League przeniósł się do Championship. Od sezonu 2016/2017 nie zagrał już w Lidzie Mistrzów.

Urodzony w 1997 zawodnik box-to-box lub mogący zająć pozycję defensywnego pomocnika powinien być łakomym kąskiem na rynku transferowym. Czemu nie był? Bo nie jest Anglikiem jak Rice, którego nazwisko było przytaczane w kontekście wszystkich wielkich klubów w Premier League. No bo przecież po co zapłacić 40-50 milionów funtów za Portugalczyka, jak można próbować wyciągnąć Anglika za ponad 100? No ale jest narodowość odgrywa tutaj kluczową rolę. Jednak Neves nie zniknął kompletnie z radarów włodarzy i łączono go z ekipą United. United potrzebuje zawodnika jak Neves, Neves potrzebuje zmiany, więc co tym razem nie wyszło? Można przypuszczać, że gdyby na rynku nie pojawił się Ronaldo, to Czerwone Diabły ruszyłyby po zawodnika Wolves. Jednak są priorytety, a liczba Portugalczyków na Old Trafford się zgadza. 

Julian Draxler – dziwne transfery

Niegdyś wielki talent niemieckiej piłki. Złote dziecko Schalke, które opuściło jej szeregi w 2015 roku na rzecz… Wolfsburga. Wróżono mu najsilniejsze kluby z lig TOP5, a wybrał Wolfsburg. Jednak po półtora sezonu, w styczniu 2017, doczekał się zmiany otoczenia i trafił do PSG. Jego przygoda w Paryżu na kolana nie rzuciła. Draxler w Paryżu jest, i w sumie tyle. 180 występów, 25 bramek i 40 asyst. Średnio na boisku przebywa 57 minut. Udział przy bramce w co 3 meczu, więc teoretycznie liczby przyzwoite.

Jednak patrząc na skalę talentu jakim dysponuje Niemiec, nie można oprzeć się wrażeniu, że nie wycisnął ze swojej kariery tyle ile powinien. W tym roku skończy 28 lat, więc jeszcze parę lat gry ma przed sobą. Jednak w Paryżu zbudowano projekt, w którym próżno szukać miejsca dla Niemca. Zmiana otoczenia może w końcu pozwoliłaby w pełni rozwinąć skrzydła. Oby nie skusił się w ostatnich dniach okienka na jakiś egzotyczny kierunek…

Anthony Martial – problem Rashforda

O zdobywcy nagrody Golden Boy w 2015 też pisaliśmy na naszych łamach. Swego czasu najdroższy nastolatek świata, a dziś wypychany z Manchesteru United. Ustawiany na pozycji środkowego napastnika, gdzie ograniczony zostaje jego potencjał oraz realizacja z Rashfordem, wpłynęły destrukcyjnie na rozwój Francuza. Tak pisaliśmy o Rashfordzie i Martialu w grudniu: W przypadku Rashforda, gdy przychodzi gorszy okres na boisku, zostaje to rekompensowane jego działalnością społeczną. Jak Francuz ma gorszy okres, zostaje mieszany z błotem. Również jego historia pozaboiskową nie jest godna naśladowania, lecz nie zmienia to faktu, że traktowany jest zgoła odmiennie niż Rashford.[…] Anglik jest chłopakiem z Manchesteru, lokalną gwiazdą i ulubieńcem trybun. Dostał opiekę Mourinho i teraz Solskjaera. Wybaczane są mu wahania formy, a nad jego rozwojem czuwają kolejni menadżerowie. Charakter Rashforda jest też inny niż Martiala i młody Anglik sprawia wrażenie dojrzalszego, pomimo bycia dwa lata młodszym. Dlaczego więc Anglik, który nie sprawia tyle problemów dostał więcej uwagi niż Martial?

 Francuz jednak ostatnio wygląda coraz gorzej, a przyjście Sancho, Ronaldo i eksplozja formy Greenwooda, nie rokują dobrze dla Martiala. Jego czas w United się skończył, a sam Manchester nie jest miejscem dla Francuza. Anthony wciąż potrzebuje kogoś, kto poprowadzi go za rękę i pokaże drogę, a w Manchesterze skupiają się na Rashfordzie i Greenwoodzie, co oczywiście dla klubu jest zrozumiałem. Potencjalne kierunki? Spurs podobno wyrażali zainteresowanie, lecz Martial należy do grona zawodników niesprzedawalnych przez wysoką cenę jaką zapłacił za niego Manchester oraz wysokie zarobki. 

Oczywiście, przykłady można mnożyć, a na liście nie znalazło się miejsce dla Felixa, Cantwella, Sarr’a, Aouara, czy Asensio, lecz wielu z nich to wciąż młodzi zawodnicy, a wymienieni wyżej ocierają się o top, lecz z jakichś powodów nie mogą na nim zasiąść i pozostać na dobre. 

Dodaj komentarz

Obserwuj nas na Instagramie