Złoty Gol

Łączy nas coś więcej niż piłka

Przeprawa przez Rosję

Legia w top 5 RPL? Pomeczowy przegląd prasy

Od meczu Spartak-Legia minęły już 4 dni i zarówno u nas jak i u Rosjan temat tego meczu zaczyna powoli wygasać. Nie oznacza to jednak, że spotkanie to przeszło w Rosji bez większego echa.

Z wiadomych jednak przyczyn nie mówiło się o nim tak dużo jak robiło się to w Polsce. Mimo to, w dzisiejszym artykule z serii “Przeprawa przez Rosję” postanowiliśmy przybliżyć o czym najczęściej mówiły rosyjskie media w kontekście tego spotkania. 

– Spartak 2:3 Legia, po 10 latach wciąż w pamięci

Podobnie jak u nas, w Rosji media niejednokrotnie nawiązywały do spotkania z 25 sierpnia 2011 roku. Wówczas to Legia pokonała Spartak 3:2, kończąc tym samym udział czerwono-białych w europejskich pucharach. Tamto spotkanie przeszło do historii obu ekip, z których to dla jednych była powodem do dumy, dla innych zaś wpadką. Do tego meczu więc, społeczność Spartaka podchodziła tylko z jednym celem, jakim miało być zwycięstwo. Świadczy o tym przedmeczowa wypowiedzieć prezesa Spartaka, Leonida Feduna.

“Czego oczekuję od gry? Musimy zmyć wstyd 2011 roku”

Leonida Feduna

Słowa te jednak zostały… jakby to powiedzieć, dość chłodno przyjęte przez społeczność kibicowską Spartaka, która to także po meczu nie szczędziła komentarzy w ich kontekście.

“ Idź stąd. Ty jesteś głównym powodem do wstydu.”

“Kto będzie zmywał po tobie?”

“Nie wyszło. Ubrudzili się jeszcze bardziej”

– Legia dolewa oliwy do ognia. Baner w Moskwie. 

Oliwy do ognia, zdawałoby się zaczęła dolewać Legia. Wykupiła ona bowiem telebimy w Moskwie, na których to można było przeczytać “Moscow, we are back”. W rosyjskich mediach ruch ten został odebrany raczej ciepło zarówno przez dziennikarzy jak i kibiców. Przykładowo Championat.com pisze o oryginalnej prowokacji, na którą to Spartak miał odpowiedzieć zwycięstwem w meczu.

“W przeddzień meczu w Moskwie na billboardach pojawiły się banery z wizerunkiem piłkarzy Legii i napisem „Moskwo, wróciliśmy!”. Podobno polski klub kupił powierzchnię reklamową, aby podgrzać atmosferę przed meczem. Okazało się to oryginalną prowokacją.”

Michaił Rozhdestvensky, Чемпионате

Nie obyło się jednak bez uwag, które to były skierowane do kibiców Spartaka. Wszystko to za sprawą baneru, mającego być odpowiedzią na akcję Legii, który to przedstawiał napis “LEGIA KU*WA”. Cytując Championat.com sposób odpowiedzi mniej elegancki, za to bardziej surowo. Podobne choć ostrzejsze opinie wyrażali komentujący artykuł kibice, którzy to niezależnie od stosunku do Polaków, krytykowali odpowiedź uznając ją za dziecinną i głupią.

“Legia zagrała oryginalnie, Spartak jak zwykle chorował, poza ku*wą nic nie przyszło mu do głowy”

Mimo to akcje marketingową trzeba uznać za jak najbardziej udaną, ponieważ u sporej większości wywołała pozytywne uczucia. Dodatkowo nawiązując niejako do historii sprzed 10 lat, w której to Legia była górą, dodała jeszcze trochę smaczku temu spotkaniu. 

– Спорт-Экспресс o niszczejącej potędze Spartaka

Jedne z najbardziej krytycznych opinii po tym meczu można było przeczytać na łamach “Спорт-Экспресс”. Dziennik postanowił tym razem nie gryźć się w język. Najciekawszy w kontekście polskiego czytelnika wydaje się felieton Dimitrija Jegorowa zatytułowany “Legia to nowy wstyd Feduna. Między Spartakiem, a Zenitem jest przepaść”. Dziennikarz w fenomenalny i zarazem ostry sposób punktuje słowa prezesa Spartaka.

Jednym z kluczowych wypowiedzi jest wspomniane już przeze mnie zmycie wstydu, za rok 2011, które to jak wiemy nie nastąpiło. Jegorow dość szybko punktuje, że już na początku meczu prezes Spartaka zdaje się traci pewność siebie. Jest to o tyle bolesne, że moskiewski klub z całym szacunkiem dla Legii jest marką nieporównywalnie większą i do takiego meczu powinien podchodzić na zupełnym luzie. Tymczasem prawda jest zupełnie inna, co pozwala sobie zauważyć Jegorow.

“No naprawdę, gdzie jest poczucie wyższości, kiedy 16-ta polska drużyna gra przeciwko tobie? Gdzie jest wiara w sukces, kiedy główny trener Vitoria, zwycięzca z nazwiska i życia, ma 11 tytułów, a prosty białoruski Michniewicz z Legii – około zera? Gdzie jest cały styl bogatych i sławnych piłkarzy reprezentacji narodowej, którzy w sumie są warci 125 milionów, podczas gdy Polacy to marne 25?”

Dimitrij Jegorow, Спорт-Экспресс

Wiem, że może się wydawać, że w tym przypadku jest to w jakimś sensie deprecjonowanie Legii. Wydaje mi się jednak, że to nie o to chodziło autorowi. Jest to bowiem apel człowieka zmartwionego tym co dzieje się w klubie, który to jest cieniem samego siebie. By tego było mało, wszystko to ma miejsce w sezonie, gdzie klub świętować będzie swoje 100 lecie, które to miało być uczczone zdobyciem mistrzostwa. 

– Skuteczna Legia sprawia, że przestaje się chcieć kibicować Spartakowi

Fatalną formę Spartaka zauważają także kibice, którzy to coraz bardziej wkraczają na wojenną ścieżkę z władzami klubu. Nie jest jednak tak, że równocześnie zapominają o tym,  że największą odpowiedzialność za obecne wyniki ponoszą piłkarzę. Dlatego też po tym fatalnym wyniku, piłkarze Spartaka żegnani byli w akompaniamencie wyzwisk i chociażby okrzyków “Jesteśmy Spartakiem, a wy jesteście gównem”.

Sytuacje podgrzewają coraz to liczniejsze wypowiedzi ludzi związanych z rosyjską piłką jak np. Władisław Radimov, który po meczu na swoim twitterze, napisał że żal mu ludzi kibicujących Spartakowi. 

“Szczerze żal mi ludzi, którzy wspierają Spartaka! W roku stulecia klubu ten nie został zabity, został pochowany żywcem! A bez mocnego „mięsa” mistrzostwa są mniej interesujące. Każdy wie, co należy zmienić! Niech Bóg sprawi, że się zmienisz!”

Władisław Radimov

Jednak najbardziej kibiców Spartaka może dobijać pomeczowa statystyka, w której to zespół trenera Rui Victorii oddał na bramkę Legii aż 23 strzały, z których to raptem 3 były celne. Tymczasem Legia strzelała 7 krotnie, z czego 2 razy celnie kończąc 1 akcję golem.

– W Europie nie ma już słabych drużyn 

Zarówno przed meczem, jak i po myślę że niemal każdy bez większego zastanowienia przyznałby, że mimo wyniku Spartak cały czas jest większą marką niż Legia. Jednak podobnie jak to bywa w Polsce przy okazji porażki ze słabszą europejską drużyną znajdują się w piłkarskiej społeczności tacy, którzy mówią o tym jak bardzo to się tam futbol rozwinął, jak mocna jest dana ekipa i jaki to zawodnik w niej gra. Myślę, że mniej więcej każdy wie o kogo chodzi. 

W Rosji w takie buty postanowił wejść były piłkarz moskiewskiej ekipy, Dimitrij Kombarov, który to w “Спорт-Экспресс” postanowił powiedzieć  takie oto słowa:

“Nie powiedziałbym, że wynik jest wstydliwy. Przegrana jest zawsze zła, zwłaszcza przed derbami. Ale czy Spartak przegrywa po raz pierwszy? A może nasze zespoły ostatnio karmiły nas zwycięstwami w europejskich zawodach? „Legia” w naszych mistrzostwach spokojnie walczyłaby o pierwszą piątkę”

Dimitrij Kombarov, Спорт-Экспресс

Oczywiście co do początku wypowiedzi zgadzam się w pełni, że można było spodziewać się takiego wyniku, jednak Legia w top 5 ligi rosyjskiej? Rozumiem postępujący kryzys rosyjskiej piłki, jednak naprawdę nie wiem w jaki sposób Kombarov wysunął takie wnioski. 

Jakby jednak nie było, radziłbym by zachować trochę chłodnej głowy i z faktu zwycięstwa Legii ze Spartakiem nie robić z nas średniaka europejskiej piłki. Zwycięstwo w Moskwie cieszy, jednak przed trenerem Michniewiczem jeszcze sporo pracy, żeby Legię przestano stawiać w podobnej pozycji jak zrobił to Jegorow.

Dodaj komentarz

Obserwuj nas na Instagramie