Dziś w cyklu “Przeprawa przez Rosję” przybliżę wam historię Rubinu Kazań. Klub ten obecnie śmiało można nazwać rosyjskim mistrzem social mediów. Jednym z ciekawszych na to przykładów jest chociażby film, który pojawił się na święta, gdzie trener wraz z piłkarzami nagrali cover piosenki “All I Want For Christmas Is You”.

Dla kibiców poznańskiego Lecha dodam tylko, że będą oni mogli zobaczyć tam Darko Jevticia reprezentującego niegdyś barwy Kolejorza, a dziś będącego kluczowym graczem Rubinu.

– Na początku zawsze jest “Iskra” życia 

Kazań shutterstock.com
Trybuna na stadionie w Kazaniu, na którym swój mecz grała chociażby reprezentacja Polski

Dla zaznajomionych z historiami innych rosyjskich klubów, lub po prostu komunistycznej Rosji, oczywistym będzie, że historia ekipy piłkarskiej nie mogła zacząć się nigdzie indziej jak w państwowej instytucji. W przypadku Rubinu były to Kazańskie Zakłady Lotnicze nr 22 im. SP Gorbunowa, których drużyna występowała już od 1948 roku w mistrzostwach RFSRR. Szło im całkiem dobrze, ponieważ w strefie Wołgi aż 3 krotnie zajmowali 3, a 6 krotnie 2 miejsce.

Po tych udanych występach, w 1958 roku oficjalnie powstał klub rzemieślników, którego nazwano “Iskra”. Nie był to jednak koniec istnienia Kazańskich Zakładów Lotniczych w rosyjskiej piłce. Przez całe czasy radzieckie byli bowiem sponsorami “Iskry”, a późniejszego “Rubinu”. Powstanie nowej drużyny zbiegło się czasem z rozbudowaniem Mistrzostw ZSRR klasy B. Dzięki temu niemal z miejsca “Iskra” znalazła w niej miejsce. Do dziś 20 kwietnia 1958, czyli dzień, w którym to ekipa “Rubina” rozegrała swój pierwszy ligowy mecz uznaje się za oficjalną datę powstania klubu.

Niestety poza założeniem nowej ekipy piłkarskiej i dostaniem się do Mistrzostw ZSRR klasy B, był to rok po prostu słaby. Ekipa z Kazania zakończyła wspomniany sezon na 14 miejscu spośród 16 drużyn. Słaba forma sprawiła także, że w klubie zachodziło niemal co chwilę do zmian u sterów. W ciągu tego jednego roku zmieniono trenera aż 4 krotnie. Kluczowa jednak okazało się przyjście do klubu Nikolaya Sentyabreva, który był prawdziwym zadaniowcem i przez 13 lat pracy wprowadził kazańską ekipę na nowy poziom.

– Szalone lata 60 Rubinu

Jak się okazało po każdej burzy wychodzi Słońce i nie inaczej było w tym przypadku. Po słabej końcówce lat 50 w klubie pojawiła się nowa siła, z którą “Iskra” weszła w sezon 1960. Efektem tych zmian jest chociażby fakt, że w pierwszej połowie sezonu podopieczni Sentyabreva przegrali zaledwie raz! Niestety tej siły zabrakło na drugą część rozgrywek przez co “Iskra” ostatecznie zakończyła zmagania na i tak wysokim 4 miejscu. Tego samego roku otwarto także nowy stadion klubu, na którym w debiucie Rubin pokonał Metallurga 4:1. 

Kolejny sezon wyglądał bliźniaczo podobnie do wspomnianego powyżej. Genialna pierwsza połowa i gorsza końcówka. W sezonie 1962 jednak nastąpiło jakieś przełamanie, które pozwoliło piłkarzom Rubinu włączyć się do walki o awans. Jednak zabrakło niewiele, bo kazański klub zakończył rozgrywki na 3 miejscu. Kolejny sezon zakończył się identycznym wynikiem i po raz kolejny kibicom “Iskry przyszło obejść się smakiem awansu. 

Nie były to jednak lata zmarnowane, ponieważ były one częścią jednego wielkiego projektu mającego na celu stworzenie mocnej drużyny piłkarskiej. W taki też sposób w roku 1964 do Rubinu dołączyli młodzicy, którzy wybili się na mistrzostwach miasta. Początek sezonu był słaby i niemal zupełnie odbierał kibicom nadzieję na awans. Jednak jak mówi przysłowie prawdziwych mężczyzn nie ocenia się po tym jak zaczynają, a po tym jak kończą, a tu trzeba przyznać, że piłkarze “Iskry zrobili to najlepiej jak tylko mogli. 

Gdy wydawało się już, że kolejny sezon jest zmarnowany kazańska ekipa włączyła szósty bieg i rozpoczęła się niesamowita seria. Przez 15 ostatnich meczów, nikt nie był wstanie pokonać Rubinu. Dzięki temu, rzutem na taśmę udało im się zająć 2 miejsce i cieszyć się z awansu do drugiej grupy klasy A Mistrzostw ZSRR.

– Iskra bardziej szlachetna, czyli nowa nazwa Rubinu

rostov
Zdjęcie z meczu Rostov – Rubin, z dnia 25 sierpnia 2019 roku

Z sukcesem sportowym w czasie zbiegła się zmiana fabryki na Ruby. Z tego też powodu taką samą nazwę postanowiono nadać klubowi. To jednak średnio przypadło do gustu Nikołajowi Maksimowi, pełniącemu wówczas stanowisko dyrektora fabryki samolotów, którego wielką miłością była piłka. Zaproponował on nazwę “Rubin”, która jak twierdzą niektórzy nie ma wcale nawiązywać do klejnotu. Miało być to bowiem nawiązanie do nowo wprowadzonego radaru zainstalowanego w bombowcu Tu-16.

Wracając jednak do poczynań sportowych, w wyższej lidze wcale nie wyglądało to źle. Mimo braku zmian w składzie ekipie Rubinu udało się na koniec sezonu zająć niezłe 5 miejsce. Następny sezon podopieczni Sentyabreva zakończyli na czwartej pozycji. Przełomowy, był sezon w roku 1970 kiedy to ekipa z kazania zawiodła i ostatecznie zajęła odległe 8 miejsce, które było jednak dopiero zapowiedzią kłopotów. 

Kluczowym dla tego kryzysu okazał się rok 1971 kiedy powstała pierwsza liga. Początkowo wyglądało na to, że wszem drużyna Rubina nie będzie walczyć o podium, ale chociaż się utrzyma. Jednak tak jak śpiewał Krzysztof Krawczyk “To, co dał nam świat niespodzianie zabrał los” i tak jak dzięki serii 15 porażek drużyna Rubinu awansowała, tak teraz przez serię 14 porażek z rzędu pożegnała się z ligą. To nie był jedyny problem z jakim zmagali się w Kazaniu, ponieważ w tym też roku z powodów zdrowotnych ekipę musiał opuścić wieloletni trener  Nikolaya Sentyabreva.

Upadek i kryzys

Spadek był chwilowy, ponieważ już po zaledwie roku ekipa wróciła do pierwszej ligi. Lata 70 były jednak bardzo szalone, ponieważ dobre sezony mieszały się z tymi gorszymi, czego wypadkową były zmiany trenerów. W 1976 roku, drużyna ledwo się utrzymała, jednak na trenerze nie zrobiło to większego wrażenia i postanowił o dziwo odmłodzić skład. Na efekt nie trzeba było długo czekać, ponieważ owszem odmłodzona ekipa już rok później po raz kolejny spadła. 

Kolejne 14 sezonów Rubin marnie egzystował w drugiej lidze. Przez ten czas zmieniano w klubie wiele, z trenerami na czele, ale bez większego efektu. Cały czas czegoś brakowało by po raz kolejny awansować. Kluczowym posunięciem w tym kierunku okazało się sprowadzenie w 1990 roku  Iwana Wasiljewicza Zołotuchina, który w ZSRR był takim Marcinem Kaczmarkiem, który awansował niemal z każdym kogo przejął.

Ze swoich obowiązków wywiązał się bardzo szybko, ponieważ już w 1991 roku Rubin był potęgą w drugiej lidze. Niemal od samego początku zajął pierwsze miejsce w lidze i dzięki serii 31 meczów z rzędu bez porażki bez problemu awansował. Nic jednak nie wyglądało jednak tak jak powinno, ponieważ z uwagi na rozpad ZSRR mistrzostwa przestały istnieć. 

– Nie tak miał wyglądać ten sen Rubinu

Kazań shutterstock.com
Kazan Arena, na której Rubin rozgrywa mecze domowe

Jeszcze przed zmaganiami w pierwszej lidze klub ogarnęła smutna wiadomość, mianowicie twórca awansu Iwan Wasiljewicz Zołotuchin zmarł. Drużyna przed rozpoczęciem zmagań straciła najważniejszego człowieka w klubie. Znalezienie nowego specjalisty też nie było takie łatwe, ponieważ wraz z rozpadem ZSRR wieloletni sponsor wpadł w ogromne problemy finansowe i ograniczył finansowanie drużyny. 

Mimo tak wielu przeciwności, ekipie Rubinu udało się zająć 5 miejsce. Następny sezon jest jednak jeszcze gorszy pod względem finansów. Trenerzy zaczynają rezygnować, a klub nie mając pieniędzy na utrzymanie piłkarzy zaczyna wyprzedawać skład. Poziom sportowy był dalej całkiem dobry, ponieważ ekipie udało się zająć 8 miejsce. To jednak na nic się zdało, bowiem nie udało im się otrzymać licencji i spadli. 

To był najtrudniejszy okres dla klubu, ponieważ po spadku drużyna pozostała bez trenera i sponsora, a ze składu z ostatniego sezonu zostało zaledwie 6 graczy. Było źle. Klub dostawał od niemal każdego rywala w trzeciej lidze. Po pierwszej części sezonu zajmował ostatnie miejsce mając na koncie bilans -33 bramek. Wydawało się, że to koniec jednak jakimś cudem okazało się, że były gorszę ekipy od Rubinu i tylko dlatego udało im się utrzymać. Kolejny sezon był bliźniaczo podobny i po raz kolejny ekipa pozostała w lidze.

– Światło w tunelu 

Wydawało się, że każdy następny sezon będzie dla Rabinu tylko odroczeniem wyroku. Jednak w 1996 zdarzył się cud, ponieważ patronat nad klubem przejął prezydent miasta. Gra znacznie się poprawiła, a w kadrze pojawił się zmiany. W roku 1997 ekipa Rubinu zameldowała się na zapleczu Russian Premier League. Rozpoczęło się eksperymentowanie, które miało na celu ulepszyć drużynę. 

Po 5 latach, nadszedł moment przełomowy, o którym marzyli wszyscy w klubie będąc z nim, na każdym etapie jego  istnienia. W 2002 roku kazańskiej ekipie udało wywalczyć się awans do RPL.

Debiutancki sezon był bardzo dobry, ponieważ Rubinowi udało się na koniec sezonu zameldować na 3 miejscu. Była to zapowiedź lepszych lat dla klubu, który po dziś dzień nie opuścił elity. Co ciekawsze od tego czasu zdążyli dwukrotnie sięgnąć po mistrzostwo kraju. W tym czasie Rubin meldował się także 2 razy w finale Pucharu Rosji, gdzie raz odniósł zwycięstwo, a raz cieszył się ze srebra. W swojej gablocie Rubin posiada także 2 superpuchary kraju, oraz może pochwalić się dojściem do ćwierćfinału Ligi Europy w 2013 roku. 

Z każdej takiej piłkarskiej historii staram się znajdować jakąś lekcję czy morał. Historia Rubinu pokazuje, że nawet po największej burzy wychodzi Słońce, ale zawsze trzeba mu pomóc.