Złoty Gol

Łączy nas coś więcej niż piłka

Felietony

Najlepsze okienko transferowe w historii?

Za nami prawdopodobnie najgorętszy okres letni w historii piłki nożnej. Transfery najlepszych piłkarzy świata zawsze wywołują poruszenie. Więc nie trudno sobie wyobrazić jak emocjonujące były zmiany klubów w przeciągu miesiąca przez dwóch najlepszych zawodników w historii futbolu! Kto się wzmocnij, a kto osłabił? Jaki zespół przeprowadził najlepsze transfery w trakcie ostatniego okienka?

Potwór z Paryża

Poruszając temat tegorocznych transferów wstydem byłoby nie zacząć od Paris Saint-Germain. Francuski klub ma za sobą prawdopodobnie najlepsze ruchy kadrowe nie tylko w swojej historii, ale także całej dyscypliny. W zaledwie 2 miesiące szejkom z Kataru udało się zakontraktować siedmiu piłkarzy klasy światowej.

Drużynę wzmocniło dwóch młodych i niezwykle zdolnych zawodników – Achraf Hakimi i Gianluigi Donnarumma. Obaj sportowcy pomimo młodego wieku są już niezwykle doświadczeni dzięki regularnej grze w najlepszych ligach. Jeżeli relacje pomiędzy władzami PSG, a tym piłkarzami będą się prawidłowo układały to są oni w stanie przez co najmniej 10 lat zapewnić spokój na swoich pozycjach we francuskim klubie. W ostatnim dniu transferowym do zespołu dołączył także Nuno Mendes. Portugalczyk jest uważany w swoim kraju za wielki talent i w przyszłości ma zdominować lewą obronę kadry z Półwyspu Iberyjskiego. Młodzież sprowadzona na Parc des Princes jest jedynie przystawką przed daniem głównym jakie zafundowali katarscy szejkowie.

Al-Khelaifi postanowił upokorzyć dwa najlepsze hiszpańskie kluby i za darmo zakontraktował ich największe „żywe” legendy. Sergio Ramos i Leo Messi jeszcze do nie dawna grali przeciwko sobie w El Classico, a dzięki świetnym ruchom władz paryskiej drużyny będą mogli na boisku połączyć siły. Do zespołu, jako wolny zawodnik, dołączył także znakomity holenderski pomocnik – Georginio Wijnaldum. Bez wątpienia są to najlepsze darmowe transfery w historii piłki i ciężko wyobrazić sobie lepsze okienko pod względem marketingowym. Ponadto klub ze stolicy Francji po zakończonym wypożyczeniu wykupił Danilo Pereirę z FC Porto.

Właściciele PSG mogli sobie pozwolić na takie wydatki ze względu na liberalizację przepisów dotyczących Finansowego Fair Play. Dzięki zniesieniu zasady Break-even francuski klub nie musiał sprzedawać swojego gwiazdora – Kyliana Mbappe.

Podsumowując:
Za siedmiu piłkarzy o łącznej wartości 305 mln euro PSG zapłaciło 83 mln euro!

Premier League poza zasięgiem reszty

Najbardziej spektakularnym graczem w Anglii okazał się Manchester United, który każdego kibica futbolu  zachwycił ruchami na rynku transferowym. Czerwone Diabły wydały 140 mln euro na sprowadzenie do siebie trzech zawodników. Transakcja z udziałem Jadona Sancho, wschodzącej gwiazdy angielskiej piłki, wydawała się być najgłośniejszym transferem w Premier League. Jednak właściciele klubu z Manchesteru na tym nie poprzestali. Jakiś czas po ogłoszeniu Anglika przyszła pora na jednego z najlepszych obrońców świata, Raphaela Varane’a. Jak się okazało to była dopiero zapowiedź prawdziwej bomby transferowej. W ostatnich dniach okienka Czerwone Diabły podpisały umowę z Cristiano Ronaldo! Portugalczyk powrócił na Old Trafford po 12 latach i bez wątpienia po raz kolejny będzie największą gwiazdą zespołu.

Na biegunie przeciwnym do Manchesteru United leży Arsenal. Klub z Londynu wydał na wzmocnienia 165,6 mln euro, co jest najwyższym wynikiem w lidze. Jednak jeżeli popatrzymy jakich zawodników sprowadzili Kanonierzy to raczej ich kibice nie mają powodów do radości. Transfery te wyglądają co prawda jak inwestycja na przyszłość, ale ciężko budować przyszłość jeżeli teraźniejszość się sypie. Arsenal po trzech kolejkach nie zdobył żadnej bramki i zajmuje ostatnie miejsce w lidze. Prawdopodobnie po tym sezonie trzeba będzie zaktualizować słynne TOP6 i miejsce Kanonierów obsadzić Lisami z Leicester. Ciężko jest podbijać angielskie boiska jeżeli twoje najlepsze transfery to Ben White i Martin Odegaard. O Angliku przeciętny kibic nigdy nie słyszał, a Norweg po raz kolejny odbił się od Realu Madryt co pokazuje, że nie nadaje się do wielkich klubów. Obaj piłkarze kosztowali łącznie 93,5 mln euro.

Z ciekawych transferów w Premier League na uwagę zasługuje przede wszystkim Jack Grealish. Ulubieniec angielskich kibiców okazał się być najdroższym zawodnikiem tegorocznego okienka. Brytyjczyk przeszedł za 117,5 mln euro z Aston Villi do Manchesteru City. Ponadto znakomitych wzmocnień dokonała Chelsea. Londyński zespół pozyskał Romelu Lukaku oraz Saula Nigueza. Dwaj piłkarze o ponadprzeciętnych umiejętnościach pozwolą drużynie Tuchela walczyć na wszystkich frontach o najwyższe cele.

Podsumowując:
Kluby z Premier League wydały na nowych piłkarzy łącznie MILIARD 347 MILIONÓW EURO! Ciężko mówić o kryzysie jeżeli popatrzymy na to jak kwitnie piłkarski biznes na Wyspach.

Najlepsze strzelby opuszczają Serie A

Dla kibiców włoskiej piłki początek lata dzięki Mistrzostwom Europy był wymarzonym okresem. Jednak powrót do piłki klubowej był niczym zimny prysznic, który zmył marzenia fanów Serie A o jej powrocie na szczyt. W zeszłym sezonie wydawało się, że Calcio idzie w dobrym kierunku, błyszczała jak gwiazda i wydawała się być z innej planety. Jednak po ruchach transferowych można odnieść wrażenie, że nowa atmosfera zrobiła się zimna tak jak Neptun.

Wydawało się, że projekt Antonio Conte jest czymś na miarę Juventusu, który stworzył w poprzedniej dekadzie. Jednak problemy finansowe z jakimi zmaga się Inter doprowadziły do problemów w relacjach między menedżerem a władzami klubu. Chińczycy rozwiązali umowę z Conte, który zbudował drużynę gotową do walki w Europie. A następnie w celu ratowania finansów pozbyli się dwóch najważniejszych piłkarzy – Lukaku i Hakimiego. Do klubowej kasy wpadło 175 mln euro, więc księgowi, w przeciwieństwie do kibiców, są zadowoleni. Dziury po nich zostały załatane przez Edina Dzeko i Denzela Dumfriesa. Jednak nie są to piłkarze takiego kalibru jak Belg i Marokańczyk. Warto także odnotować, że do Interu dołączył Calhanoglu, który „zdradził” Rossonerich.

Najgłośniejszym transferem w Serie A było zdecydowanie odejście Cristiano Ronaldo z Juventusu. Portugalczyk był często krytykowany za swoją grę i znacznie mniejszą skuteczność niż w Realu. Jednak prawda jest taka, że CR7 w Turynie nie miał z kim grać. Zamiana w ataku Benzemy i Bale’a, na Douglas Coste i Bernardeschi’ego wpłynęła na jego poziom i możliwości. Kibice i eksperci tego nie rozumieli. Prawdopodobnie przekonają się teraz jak wiele znaczył dla ich zespołu Portugalczyk.

Ciężko jest się doszukiwać interesujących wzmocnień w minionym okienku w Serie A. Na uwagę zasługują piłkarze, którzy przyszli z Premier League. Romę wzmocnili Abraham i doświadczony Rui Patricio. Wygląda na to, że przeciętny klub z Rzymu pod wodzą Jose Mourinho może myśleć o walce o mistrzostwo kraju. Jak to mówi powiedzenie „W królestwie ślepców jednooki królem”.

Podsumowując:
Włoski kluby wzięły przykład z polskich i postanowiły się nie szanować. Najlepsze strzelby zamieniły Serie A na zespoły Premier League. Wydaje się, że po odejściu Lukaku i Ronaldo korona króla strzelców trafi dożywotnio do Ciro Immobile.

Rozbita Barcelona w nudnej La Lidze

Wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują na to, że jesteśmy świadkami upadku FC Barcelony. Tragiczna sytuacja finansowa wymusiła na klubie pożegnanie się z najlepszym piłkarzem świata. Niezwykle smutnym był obrazek, kiedy Leo Messi płakał podczas ostatniej konferencji na Camp Nou. Olbrzymie zadłużenie i problemy ze spełnieniem wymogów finansowych narzucanych przez hiszpańską federację ograniczyły możliwości Barcy. Blaugrana mogła jedynie pozyskiwać wolnych piłkarzy. Jednak to także okazało się problematyczne, ponieważ wynagrodzenia wypłacane zawodnikom przekroczyły dopuszczalne normy. Należy jednak pochwalić Joana Laporte za to, że udało mu się sprowadzić za darmo Memphisa Depaya. Wydaje się, że Holender będzie w tym sezonie kluczową postacią w ataku zespołu z Katalonii.

Notowania Depaya znacząco urosły po transferze Griezmanna do Atletico. Napastnik po latach wrócił do zespołu Diego Simeone i prawdopodobnie pod nadzorem nowego-starego trenera odzyska dawny blask. Oprócz Francuza klub z Madrytu pozyskał jeszcze dwóch zawodników znanych z europejskich boisk. Wzmocnieniem linii pomocy będzie de Paul, który dotychczas zachwycał swoją grą kibiców we Włoszech. Natomiast dodatkowym wsparciem dla ofensywy zespołu ma być Matheus Cunha. Brazylijczyk w poprzednim sezonie był kolegą Krzysztofa Piątka w Herhcie Berlin. Za tych zawodników Atletico zapłaciło odpowiednio 35 i 30 mln euro.

Wiele na temat aktywności hiszpańskich klubów na rynku transferowym może powiedzieć to, że najciekawszym transferem była transakcja, która nie doszła do skutku. Real Madryt walczył do ostatnich godzin o pozyskanie Kyliana Mbappe. Jednak katarscy szejkowie nie mieli ochoty oddawać Francuza, który ostatecznie został w PSG. Mimo wszystko należy pochwalić Florentino Pereza, ponieważ dotrzymał on słowa. Miał przyjść latem utalentowany, młody, czarnoskóry Francuz i taki właśnie przyszedł. Nie udało się sprowadzić Mbappe no to w tym czasie zakontraktowano Camavinge.

Podsumowując:
Hiszpańskie kluby są w defensywie transferowej. Wydaje się, że pandemiczny kryzys uderzył w La Ligę z największą siłą. Spośród lig TOP5 to właśnie hiszpańska ekstraklasa wydała najmniej na transfery. Było to zaledwie 303 mln euro.

Bundesliga dalej swoje

Liga niemiecka jest chyba najbardziej przewidywalna spośród całego TOP5. Dotyczy to także okienek transferowych, które od lat wyglądają tam w zasadzie tak samo. Do ligi nie przychodzi żadne duże nazwisko. Najbardziej utalentowany zawodnik BVB odchodzi za granicę. Lipsk kupuje zdolnych piłkarzy, żeby ich odsprzedać za jakiś czas. Natomiast Bayern skupuje najzdolniejszych piłkarzy z Bundesligi pod warunkiem, że nie zapłaci za nich zbyt dużo. Dokładnie tak samo było tym razem.

Borussia Dortmund zarobiła na sprzedaży Jadona Sancho 85 mln euro. Angielski skrzydłowy był kluczowym zawodnikiem w drużynie i jednym z najefektowniejszych w lidze, więc jego brak będzie dla kibiców odczuwalny. Kluczowym wydaje się pozostawienie na kolejny sezon Erlinga Haalanda, o którego pytały najlepsze kluby świata. Norweg w tym sezonie będzie liderem zespołu i swoją grą pokaże, że ostatnie dwa lata to nie był przypadek. A jak to bywa w przypadku BVB… Haaland jako największa gwiazda drużyny w przyszłe lato wzmocni jeden z czołowych europejskich klubów.

RB Lipsk tego lata wybrał się na poważne transfery. Wydane ponad 107 mln euro stanowi rekord klubu z Saksonii. Niby pieniądze duże, ale wszystko zgodnie z polityką prowadzoną przez drużyny Red Bulla. Zostali sprowadzeni młodzi zawodnicy, którzy za kilka lat zostaną sprzedani z dużym zyskiem. Na szczególną uwagę zasługuje Andre Silva, który w minionym sezonie wykazał się znakomitą formą w Eintrachcie. Jeżeli Portugalczyk utrzyma strzelecką dyspozycję to być może Lipsk osiągnie najlepsze wyniki w swojej krótkiej historii.

W tym miejscu należy przejść płynnie do Bayernu, który wykupił z Lipska dwóch kluczowych zawodników. Upamecano i Sabitzer to piłkarze, którzy stanowi o sile drużyny ze wschodu Niemiec. Czy będą oni tak samo ważnymi ogniwami w Monachium to czas pokaże. Jednak wszystko zgodnie z polityką transferową – osłabiamy krajowych rywali i sobie wygrywamy. Na uwagę zasługuje odejście z klubu Davida Alaby do Realu Madryt. Austriak był ikoną Bundesligi i na pewno będzie go brakowało kibicom Bayernu.

Podsumowując:
W Bundeslidze jak zwykle nie dzieje się nic szczególnie interesującego. Jednak mimo wszystko liga ta utrzymuje się na niezwykle wysokim poziomie. Jeżeli kluby w Niemczech przestaną oglądać cztery razy każde wydane euro to wskoczą na drugie miejsce w Europie.

Dodaj komentarz

Obserwuj nas na Instagramie