Sporo kibiców uznaje kwestię wynagrodzenia piłkarek za oczywistość. Są też tacy, dla których jest to temat wywołujący skandal. Niski poziom zarobków kobiet jest jednak faktem. Dlaczego tak jest, tłumaczymy w artykule.

Dlaczego piłkarki zarabiają mniej?

Pod naszym pierwszym postem dotyczącym piłki nożnej kobiet, jedna z czytelniczek zwróciła uwagę na niskie zarobki piłkarek. Nic dziwnego, że wywołało to dyskusję wśród pozostałych obserwatorów. Należy jednak zwrócić uwagę, że równouprawnienie, jest tu kwestią drugorzędną. To popularność wpływa na zyski, a potem zarobki zawodników. Rozgłos natomiast przekłada się na wpływy sponsorów, reklamodawców i dochody z transmisji. Kobieca piłka nie cieszy się dużym zainteresowaniem wśród fanów futbolu. Z niewielu krajów, to w Stanach Zjednoczonych możemy odnaleźć sporą grupę kibiców. Tam jednak piłka nożna ustępuje futbolowi amerykańskiemu i baseballowi. W pozostałych miejscach, cieżko będzie znaleźć grono wielbicieli kobiecej piłki nożnej. Opowiadając więc na pytanie dlaczego piłkarki zarabiają mniej – bo ten sport jest mniej popularny niż piłka nożna mężczyzn. Tylko i aż tyle.

Ile zarabiają piłkarki?

Grafika na Twitterze UN Women porównuje zarobki Messiego oraz najlepszych piłkarek. 
1 693 zawodniczek zarabia połowę tego, co jeden Lionel Messi.

Jak sytuacja wygląda w Polsce? Pod koniec 2019 roku trener Miłosz Stępiński wypowiedział się na ten temat w następujący sposób.

Najlepiej zarabiające piłkarki, które grają w klubach w Polsce, między innymi w Górniku Łęczna, mogą liczyć na kontrakty na poziomie 4-5 tysięcy złotych miesięcznie. Pozostałe zawodniczki muszą pracować zawodowo, bo nawet nie mają kontraktów, ale raczej tzw. stypendia na poziomie około 2 tysięcy złotych. Minusem jest to, że te osoby są z nami tylko na czas kadry, a po zgrupowaniu pracują jeszcze zawodowo

A ile zarabiają na co dzień polskie piłkarki grające w lidze? Ich sytuacja jest zróżnicowana. Jedynie zawodniczki grające w zagranicznych klubach mają dobre warunki i zajmują się wyłącznie graniem w piłkę.

Czy sytuacja się poprawi?

PZPN ma plan na rozwój kobiecej piłki w Polsce. Związek w ciągu najbliższych kilku lat chce przeznaczyć 30 mln zł na jej rzecz. Wzrosną również nagrody!

Jestem zdania, że niezależnie od zawodu, kobiety i mężczyźni – jeśli mają te same kompetencje – powinni zarabiać tak samo. Dysproporcja w zarobkach między zawodniczkami a zawodnikami w piłce nożnej jest ogromna. Oczywiście, piłka ma swoją specyfikę – jest towarem, który sprzedaje się klientowi, budując ogromny ładunek emocjonalny. Jeśli łączy nas piłka, nie może dzielić nas płeć.

Karolina Hytrek-Prosiecka (była dyrektor komunikacji w Ekstraklasie)

Jak sytuacja będzie wyglądała na świecie? Cóż, pozostaje nam poczekać i zobaczyć.

Czy uważacie, że poziom wynagrodzenia kobiet w piłce nożnej jest zasadny? A może jesteście zdania, że nie jest on sprawiedliwy? Zapraszamy do dzielenia się opiniami!