Ostatnio naszym przystankiem był rejon Górnego Śląska, dlatego tym razem chciałabym się przenieść w skrajnie inny obszar naszego kraju. Dużo bardziej na północ, do województwa kujawsko-pomorskiego, a dokładniej do Bydgoszczy. To właśnie tam obecnie funkcjonuje Zawisza Bydgoszcz, a ten klub obrałam sobie za bohatera tego artykułu.

Klubowe początki

To już chyba moja tradycja, że zaczynam od powstania klubu. W przypadku Zawiszy sytuacja jest dość ciekawa, bo drużyna nie została założona w  Bydgoszczy. Klub powstał w… Koszalinie wiosną 1946 r., jako Wojskowy Klub Sportowy Zawisza. Jego funkcjonowanie było wówczas zależne od Dowództwa Okręgu Wojskowego nr II, dlatego też zmieniał on siedzibę razem z Dowództwem.

Warto skupić się również na obranej nazwie drużyny. Słowo „Zawisza” w nazwie nie jest przypadkowe. Ma ono nawiązanie oczywiście do polskiego rycerza Zawiszy Czarnego. Dlatego też, odnosząc się do drużyny należy używać form męskich, a nie żeńskich, na co mogłaby wskazywać litera „a” na końcu słowa „Zawisza”. Dobra, już kończę dziwne ciekawostki językowe i przechodzę do historii Zawiszy Bydgoszcz.

Jak wspomniałam wcześniej, klub był uzależniony od DOW, więc jesienią 1946 r. drużyna zawitała do Bydgoszczy, w której pozostała do dzisiaj. Już w kolejnym roku drużyna przystąpiła do rozgrywek ligowych. Jednak nie ma tu za wiele interesujących piłkarsko momentów.

Pierwszoligowy Zawisza Bydgoszcz

Po raz pierwszy Zawisza zawitał w najwyższej lidze rozgrywkowej już w 1961 roku, jednakże była to wówczas tylko jednosezonowa przygoda. Jeszcze od sezonu 1964/65 drużyna przez 3 lata była członkiem najlepszej ligi w kraju. Mimo to, ten okres raczej nie obfitował w sukcesy, bo Zawiszę można  określić mianem postaci drugoplanowej, niż tej bijącej się o najwyższe trofea.

Kolejnym ekstraklasowym okresem był przełom lat 70. i 80., tutaj z kolei wyniku klubu był jeszcze bardziej mizerne. Piłkarze albo plasowali się dosłownie tuz nad strefą spadkową albo zwyczajnie spadali z ligi. Na trochę dłużej zawitali w I lidze na początku lat 90.

Tutaj godny uwagi jest sezon 1989/90, który był pierwszym pośród piłkarskiej elity po kilkuletniej przerwie w niższych ligach. Zawisza jako beniaminek uplasował się na 4. pozycji w lidze, za plecami zostawił chociażby Legię Warszawa. Wówczas piłkarzom zabrakło tylko 3 punktów do podium, które było już premiowane występami w europejskich pucharach.

Niestety, w kolejnych latach nie udało się nawet zbliżyć do tak dobrego wyniku z początku. Bydgoszczanie nadal byli częścią najwyższej ligi rozgrywkowej, jednak po raz kolejny w swojej historii musieli pogodzić się z okupowaniem dolnej części tabeli.

Europejska przygoda?

Jeszcze przed spadkiem z ligi, Zawisza Bydgoszcz zaliczył swój pierwszy występ na arenie europejskiej. W 1993 drużyna wzięła udział w Pucharze Intertoto, jednak był to okres, gdy w jego ramach odbywały się tylko rozgrywki grupowe i wygrane nie dawały kwalifikacji do Pucharu UEFA. Mimo to występy drużyny był dosyć dobre, co dało im finalnie drugie miejsce na pięć możliwych.

Czy to jest dobry wynik? Można powiedzieć, że i tak, i nie. Co ciekawe, Zawisza zdobył tyle samo punktów, co ekipy z 3. i 4. miejsca, jednak na ich korzyść przemówił bilans bramkowy. Korzystny bilans został głównie wypracowany podczas fenomenalnego meczu z duńskim Brøndby IF, który polscy piłkarze wygrani aż 6:1.

Wielu uważa,  że wszystko co dobre szybko się kończy. Takie wrażenie możemy uzyskać, jeżeli popatrzymy na kolejne lata gry Zawiszy. W 1994 drużyna musiała się pożegnać z I ligą, a potem było już tylko gorzej. Do tego stopnia, że w 2002 roku klub wylądował w V lidze.

Z ekstraklasy do okręgówki

Spadek Zawiszy był gwałtowny i bolesny. Co prawda najpierw pograli kilka lat w II lidze, potem w IV, jednak na koniec znaleźli się w klasie okręgowej. Cały proces od ostatniego sezonu w I lidze do pierwszego w V lidze trwał zaledwie 8 lat.

Zawisza nie spędził zbyt dużo czasu w tamtym poziomie rozgrywkowy, bo już po sezonie wywalczył awans do IV ligi. Już w 2008 roku drużyna awansowała do II ligi, jednak w tym awansie pomogły jej zmiany organizacyjne w polskich rozgrywkach. Był to przecież okres, gdy najwyższym szczeblem rozgrywek została Ekstraklasa. Dlatego też Zawisza wygrywając IV ligę automatycznie awansował do nowej II ligi, która jak wiemy, jest trzecim poziomem rozgrywek w kraju.

Jeszcze raz Ekstraklasa

Przejdźmy w końcu do najciekawszej części historii Zawiszy, a chodzi tu o ostatni jak dotąd ekstraklasowy okres.

Drużyna Zawiszy awansowała do piłkarskiej elity w 2013 roku, czyli dokładnie po 19 latach obecności w niższych ligach. Sezon jak beniaminek okazał się zadziwiająco dobry. W lidze piłkarze zajęli 6. miejsce, jednak najważniejsze działo się w innych rozgrywkach krajowych.

Sezon 2013/14 okazał się momentem dominacji Zawiszy Bydgoszcz w Pucharze Polski. Drużyna bez większych problemów dotarła do finału, gdzie zmierzyła się z Zagłębiem Lubin. W podstawowym czasie gry nie padła ani jedna bramka, tak samo był w dogrywce. Tak też, wynik finału musiały rozstrzygnąć rzuty karne, w których lepszy okazał się Zawisza Bydgoszcz.

Jednak to nie jest koniec trofeów, jakie piłkarze zdobyli w 2014 roku. Jako zwycięzca Pucharu Polski przyszło im grać w Superpucharze przeciw Legii Warszawa, która tamtego roku wygrała Ekstraklasę. Przez dużą część spotkania, wiele wskazywało na to, że Zawisza po raz kolejny będzie musiał mierzyć się z przeciwnikiem w rzutach karny. A to dlatego, że od 71. minuty spotkania na tablicy wyników widniał remis 2:2. Jednak już w 90. minucie, zawodnik Zawiszy Wahan Geworgian strzelił gola, który dał wynik 3:2. Jak się okazało to był decydujący strzał, który dał Zawiszy Bydgoszcz wygraną.

Zawisza Bydgoszcz jeszcze trochę w Europie

W kolejny sezonie Zawisza Bydgoszcz przystąpił do drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy. Tam jego przeciwnikiem okazał się belgijski SV Zulte Waregem, który bez najmniejszych problemów pokonał polską drużyną. Oba spotkania z dwumeczu zakończyły się zwycięstwem belgijskiej drużyny, a finalnie bilans bramkowy wyniósł 2:5.

Jeżeli chodzi o występy ligowe w sezonie 2014/15 to można je uznać za niemałe zaskoczenie. Od zdobywcy Pucharu Polski można było wymagać ponownej walki o najważniejsze trofea, jednak tak się nie stało w przypadku Zawiszy. Niestety drużyna borykająca się z ogromnymi problemami nie zdołała obronić miejsca w lidze i musiała się z Ekstraklasą pożegnać.

Wszystko to złożyło się z wielkim konfliktem między prezesem klubu a kibicami Zawiszy. W sytuację było zamieszanych wiele osób, w tym piłkarzy, co nie poprawiało stanu rzeczy. Na domiar złego z powodu całego tego zamieszania, po roku w I lidze, Zawisza nie dostał licencji na grę w kolejny sezonie. Dlatego też drużyna Zawiszy została zdegradowana do Klasy B, która jest najniższym poziomem rozgrywkowym.

Jak sobie teraz radzi Zawisza Bydgoszcz?

Drużyna obecnie gra w IV lidze kujawsko-pomorskiej, jak oceniają osoby bliskie klubowi, widać szanse na poprawę sytuacji. Zawisza Bydgoszcz zakończył sezon 2019/20 w połowie stawki, jednak obecnie radzą sobie bardzo dobrze.