Gdy Pablo Longoria ogłosił w ten weekend w mediach społecznościowych planowaną konferencję, kibice Marsylii byli nieco podekscytowani. Powód? Konferencja miała zostać zorganizowana w sali prasowej stadionu Velodrome, co nie zdarza się często bez powodu.

Konferencja prasowa zawsze ma mniej lub bardziej określony cel. Od prezentacji zawodnika po przedmeczową konferencję prasową, mało jest takich, które organizowane są dla przyjemności rozmowy z dziennikarzami. W tę środę OM, a konkretnie Pablo Longoria, postanowił wprowadzić innowacje:

“Myślę, że zdrowo jest z nami rozmawiać, być transparentnym, mówić o aktualnościach w klubie”

wyjaśnił prezes OM, gdy przybył przed dziennikarzy, którzy zgodzili się porozmawiać na różne tematy dotyczące OM.

Pablo Longoria: Mamy kontrolę nad sytuacją Arka

Pablo Longoria na środowej konferencji prasowej mówił o najnowszych doniesieniach z OM, w tym o sytuacji Arkadiusza Milika. Przebywający na wypożyczeniu z opcją wykupu Arkadiusz Milik szybko wkomponował się w zespół Marsylii. W 12 występach zdobył już sześć bramek. Kibice Marsylii czytają jednak codziennie we francuskiej i włoskiej prasie, że polski napastnik dogadał się z OM, że odejdzie tego lata w przypadku oferty z ciekawego klubu opiewającej na 12 mln euro.

Nowy prezydent OM Pablo Longoria, który tej zimy usilnie walczył o sprowadzenie Milika, na konferencji prasowej w środę przedstawił aktualny stan sprawy i zaczął od powtórzenia tego, co już wcześniej powiedział, a mianowicie, że klub z Marsylii ma “kontrolę” nad przyszłością zawodnika:

“W życiu nie można powiedzieć, że coś jest pewne na 100%. Nie lubię zajmować kategorycznych stanowisk. Mamy kontrolę nad Milikiem, tak, to gracz OM o formule, której wyjaśnienie zajęłoby dużo czasu. Jest to jednak kredyt z obowiązkiem zakupu powiązany z wieloma płatnościami. Od momentu dokonania płatności, gracz będzie należał do OM. Mamy kontrolę nad sytuacją na rynku dla Arka”.

“Codziennie mówi nam, że jest bardzo szczęśliwy”

Pablo Longoria zapewnił również, że nie ma żadnej umowy słownej z zawodnikiem ani żadnej “dżentelmeńskiej umowy”, że odejdzie w przypadku oferty np. z Juventusu:

“W obecnym okienku decyzję podejmą trzy osoby: klub, który jest właścicielem zawodnika, klub, który chce go kupić i sam zawodnik. W nowoczesnym futbolu zawodnicy mają dużą kontrolę nad sytuacjami. Ale teraz musimy negocjować z nami. To nie jest dżentelmeńska umowa, ale wszyscy wiemy, że w dzisiejszym futbolu jest o wiele więcej możliwości dla zawodnika, aby grać dla topowego klubu.”

Hiszpański prezes zapewnia jednak, że Milik jest szczęśliwy w Marsylii:

“Codziennie mówi nam, że jest bardzo szczęśliwy, że jest z nami, że jest w wielkim klubie, bo my jesteśmy w wielkim klubie. Ale na rynku zawsze istnieje możliwość przejścia do topowego klubu. Jest otwarty, zwłaszcza dla graczy na poziomie Arka. Mówiąc konkretnie, nie ma słowa danego zawodnikowi, aby zwolnić go w przypadku oferty z dużego klubu. Jest to zawsze kwestia negocjacji, rynku. Jednak intencją zawodnika, we wszystkich rozmowach, które odbyliśmy, jest przedłużenie jego pobytu w Marsylii. Jest tutaj bardzo szczęśliwy i bardzo skupiony na ostatnich czterech meczach, które są ważne.