Czy słyszeliście pogłoski o planach stworzenia żeńskiej drużyny klubu Lech Poznań? W ostatnich tygodniach władze Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza potwierdziły te nowiny. Dwa zespoły UAM występują już w IV lidze kobiet. W nazwie nowej drużyny pojawi się jednak słowo “Lech. Dołącza do niej młode zawodniczki z Lech Poznań Football Academy.

Lech Poznan i UAM Fot. Przemysław Stanula

Dobra decyzja!

Decyzja jest ważna i ciekawa, przede wszystkim dlatego, ze dotychczasowy Lech Poznań, wzbraniał się przed tworzeniem żeńskich drużyn piłkarskich. Powodem zmiany podejścia jest najprawdopodobniej obecność dziewczynek w grupach dziecięcych i juniorskich. Klub chce dać im możliwość rozwoju, gdy wejdą na poziom seniorski.

Ja się bardzo cieszę z tej decyzji Lecha, bo Poznań jest jednym z ostatnich dużych miast w Polsce, gdzie nie ma piłki kobiecej na wysokim poziomie

Hanna Urbaniak, komentatorka piłkarska

Mimo że kobieca piłka nożna w Poznaniu nie jest nowością (Warty Ateny, Polonia), otwarcie się Kolejorza na piłkarki może stanowić dla nich duży przełom w karierze piłkarskiej. 

Klub prowadzi rozmowy z Uniwersytetem, którego dwa zespoły występują w IV lidze kobiet. Najprawdopodobniej w nazwie jednej drużyn akademickich za jakiś czas pojawi się „Lech”, a zespół zostanie wzmocniony wyróżniającymi się młodymi zawodniczkami trenującymi w strukturach Lech Poznań Football Academy

Przemysław Stanula, Biuro Prasowe UAM
Prezes KKS Lech Rutkowski i prorektor UAM Michał Banaszak Fot. Przemysław Stanula

Inicjatywa jest kontynuacją współpracy uniwersytetu i klubu. Już wcześniej podejmowali oni działania związane z rozwojem piłki nożnej. Prezes KKS (Lech Rutkowski) oraz prorektor UAM (Michał Banaszak) na początku roku podpisali inną umowę dotyczącą kooperacji.

Uważam, że stworzenie przez Lecha Poznań sekcji kobiecej, nie tylko wpisuje się w aktualne trendy, ale jest po prostu doskonałym krokiem. Piłka nożna kobiet zyskuje na popularności. Zaczyna odgrywać coraz większą rolę we wszystkich Europejskich klubach. Czy w Polsce też tak będzie? Miejmy nadzieje, ze inne kluby wezmą przykład od poznańskiego Kolejorza, a przede wszystkim zmienią perspektywę. Być może dzięki wsparciu organizacji motywacja dziewcząt wzrośnie, a rozgrywki wejdą na wyższy poziom.