Betfan

Z okazji stulecia klubu, Lens wykonało wystawę poświęconą przez lata najbardziej znanemu i najbardziej popularnemu klubowi północnej Francji, którego sukcesy były związane z Polakami i piłkarzami polskiego pochodzenia. Spośród ośmiu największych klubowych ikon znajduję się aż sześciu zawodników polskiego pochodzenia. W historii żadnego innego klubu we Francji postacie mniej lub bardziej związane z naszym krajem nie odegrały takiej roli. W Auxerre grało co prawda jeszcze więcej Polaków, ale nie było tam aż tylu zawodników mających korzenie nad Wisłą.

Przechodząc już do tematu artykułu, RC Lens jest bez wątpienia jedną z rewelacji sezonu 2020/2021. Klub nie doświadczył Ligue 1 od fatalnej kampanii 2014-2015, w której zakończył rozgrywki na ostatnim miejscu. Po kilku latach spędzonych w Ligue 2 Les Sang et Or zdołali powrócić do Ligue 1 z główną ambicją utrzymania się. Jednakże po 35 kolejkach Ligue 1 nie dość, że mają już od dłuższego czasu zapewnione utrzymanie, to dodatkowo są na pole position w walce o UEFA Conference League. Pomimo iż za nimi się plasują uczestnicy tegorocznej edycji Ligi Mistrzów, czyli Stade Rennais oraz Olympique de Marseille, Lens napewno nie odda łatwego swojego miejsca.

Nikt nie wyobrażał sobie takiego scenariusza

Potrzebny by był wróżbita, aby wyobrazić sobie taką metamorfozę pomiędzy Racing Club de Lens z zimy 2020 a tym dzisiejszym. Dokładnie w dniu 22 lutego 2020 r. Lens zostało zmiażdżone przez Caen (1-4), 14. drużynę Ligue 2, w 26. kolejce sezonu. Drużyna opuszczała murawę pod oczywistymi gwizdami wściekłej publiczności z Bollaert. Była to druga porażka z rzędu, po tej doznanej tydzień wcześniej w Chateauroux. Tego wieczoru po raz pierwszy od 10. kolejki klub wypadł z czołowej dwójki. W piątym z rzędu sezonie na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej, w głowach kibiców brzmiało cały czas to samo hasło: RC Lens po raz kolejny zmarnuje okazję na awans do Ligue 1.

Zarząd postanowił z tego powodu wziąć byka za rogi. Philippe Montanier został zwolniony wcześniej, niż się spodziewano, a jego miejsce zajął Franck Haise, ówczesny trener rezerw. Francuz zdołał odnieść dwa zwycięstwa z Paris FC (0-2) i Orleans (1-0). Tym samym umieścił swoją drużynę z powrotem w pierwszej dwójce, tuż przed nadejściem Covid-19. Francja jako jeden z jedynych krajów z tego powodu postanowiło zakończyć przed wcześnie sezon. Z tego też powodu ranking został “zamrożony”, a RC Lens awansowało do Ligue 1… wyprzedzając jednym punktem AC Ajaccio.

RC Lens z godnymi statystykami jako beniaminek

RC Lens ma obecnie bilans 15 zwycięstw, 11 remisów i 9 porażek w lidze. Jak na klub, który nie grał w najwyższej klasy rozgrywkowej od ponad 6 lat, jest to godny pochwały bilans. Dodatkowo RC Lens może się pochwalić 6. najlepszą formacją ofensywą w Ligue 1 z 55 zdobytymi bramkami. Natomiast jeśli chodzi o defensywę, Lens również nienajgorzej się prezentują, gdyż są 10. miejscu z 48 straconymi golami. Racing Club de Lens wydaje się być drużyną zrównoważoną pomiędzy atakiem i obroną.

Przed przegranym spotkaniem 2-1 z PSG, klub notował serię 13 meczów bez porażki. Była to jedna z dłuższych serii w tym sezonie dla francuskiego klubu w Ligue 1. Co więcej, jedynie w czterech spotkaniach nie zdołali pokonać bramkarza drużyny przeciwnej. To pokazuję, jak ambitną drużyną jest RC Lens, które przecież miało w tym sezonie walczyć jedynie o utrzymanie. “Sang et Or” są również drużyną, która lubi grać piłką i utrzymywać się przy niej. Są jedną z 8 drużyn Ligue 1, które mają ponadprzeciętne posiadanie piłki. W tej statystyce zajmują dokładnie 8 miejsce ze średnim posiadaniem na poziomie 51,5. To pokazuję, że podopieczni Franck Haise nie murują się przed własną bramką i liczą tylko z kontrataki, ale i mają do zaoferowania pomysł na grę.

RC Lens wydaje się funkcjonować w cyklach

Racing Club de Lens to drużyna, która wydaje się pracować w cyklach. Klub świetnie rozpoczął sezon, odnosząc 5 zwycięstw, ponosząc jedną porażkę i remisując w pierwszych 7 meczach. Wśród tych zwycięstw jest to przeciwko PSG (1-0) na stadionie Bollaert w sierpniu ubiegłego roku. W tym okresie RC Lens zdobyło 16 punktów na 21 możliwych.

Po bolesnej porażce przeciwko Lille (4-0 18 października), Lensois zdołali jeszcze rozegrać 3 mecze bez porażki (2 remisy i zwycięstwo). Niestety, seria zatrzymała się przeciwko Angers pod koniec listopada (3-1) i przez dłuższy nie byli w stanie wrócić na właściwe tory. W okresie grudzień-styczeń zdobyli zaledwie 13 punktów na 33 możliwe. Jednak od czasu porażki z Niceą (0-1 23 stycznia), piłkarze RC Lens weszli w pełne obroty i zaliczyli serię 13 spotkań bez porażki. Serię tą było w stanie przerwać dopiero ubiegło weekendowe spotkanie z PSG na Parc des Princes.

Drużyna, która zostawia serce na boisku

Oprócz świetnej sytuacji ligowej swojego klubu, kibice RC Lens mogą być zadowoleni z ducha walki, jaki RC Lens prezentuje od początku sezonu, zwłaszcza gdy przegrywa. W sześciu przypadkach Lens zdołali wyrwać remis lub zwycięstwo po straceniu pierwszego gola.

Kolejnym elementem tej bojowości są pojedynki powietrzne. RC Lens jest zespołem z trzecią największą liczbą wygranych pojedynków powietrznych w lidze (642). To może wydawać się paradoksalne dla drużyny, która jest poniżej średniej wzrostu w Ligue 1 (1m79 wobec prawie 1m81 średnio). Dla trenera Francka Haise ta statystyka ma sens i podkreśla ducha walki jego drużyny:

Ta agresywność w grze wynika z dużego rygoru fizycznego i opiera się na takich elementach jak Loïc Bade, Florian Sotoca, Cheick Omar Doucouré czy Yannick Cahuzac. Waleczność i agresywność, jaką prezentuje Lens, wydają się idealnie pasować do bardzo fizycznego aspektu Ligue 1. Tak więc duża agresywność w połączeniu z dobrym posiadaniem piłki (średnio 51,75%) czynią RC Lens szczególnie trudną do ogrania i zdestabilizowania drużyną, stąd ich obecna pozycja w rankingu.

Podsumowanie

Biorąc pod uwagę wszystkie wyżej wymienione elementy, piąte miejsce RC Lens na trzy kolejki przed końcem sezonu jest jak najbardziej zasłużone. Z 9 punktami do zdobycia i dwupunktową różnicą między piątym w tabeli Lens a siódmym Rennes, każdy scenariusz jest możliwy. Jednak powrót do europejsckich pucharów – po raz pierwszy od sezonu 2007-08 i porażki z Kopenhagą w pierwszej rundzie Pucharu UEFA – byłby powiewem świeżości. Lens będą jednak musieli być solidni do końca i w kolejnych bezpośrednich konfrontacjach walczyć o każdy punkt. Wyścig o europejskie puchary zapowiada się szczególnie emocjonująco, zwłaszcza w świetle pojedynku z drużyną Arkadziusza Milika. Olympique Marsylia obecnie zajmuję 6. miejsce w tabeli i ma tyle samo puntków co drużyna z północnej części Francji.