Złoty Gol

Łączy nas coś więcej niż piłka

Przeprawa przez Rosję

Rosyjska liga na 20 miejscu w rankingu? Futbolowy kryzys w Rosji!

Ostatnie tygodnie w piłkarskiej Rosji nie są najłatwiejsze. Po nieudanym Euro w wykonaniu kadry Czerczesowa przyszła kolej na europejskie puchary. Tutaj Rosjanie spotkali się z dobrze nam znanym Eurowpi******. Wszystko to spowodowało, że wśród rosyjskiej społeczności piłkarskiej coraz głośniej rozbrzmiewa słowo KRYZYS.

Oczywiście z naszej perspektywy chcielibyśmy mieć do czynienia z takim kryzysem. Drużyna w elitarnej Lidze Mistrzów i dwie w Lidze Europy to po prostu dobry wynik. Na ten problem trzeba spojrzeć jednak szerzej, ponieważ perspektywa kilku lat zapowiada ogromny zjazd rosyjskiej piłki. 

– Akt I. Euro 2020 fatalny turniej Rosji

Tutaj pojawia się pewien dylemat, bowiem czy mogliśmy się spodziewać po kadrze Rosji będącej w grupie z Danią, Belgią czy Finlandią czegoś więcej? Moim zdaniem tak. Pomimo że w piłce 2 lata to sporo czasu to jednak mieliśmy do czynienia z ćwierćfinalistą Mistrzostw Świata. Tak więc można było przypuszczać, że od tego czasu kadra Czerczesowa poczyni niewielki progres. Tymczasem tegoroczne Euro pokazało jasno, o progresie nie było mowy, a trzeba raczej mówić o sporym regresie.

Pierwszy mecz z Belgią zakończony wynikiem 3:0 można było wybaczyć, bo bądź co bądź ekipę Martineza typowało się jako faworyta do zwycięstwa. Spotkanie z Finlandią jednak pokazało, że forma Rosjan pozostawia wiele do życzenia. Z całym szacunkiem wymęczona wygrana 1:0 na własnym stadionie z debiutantem na wielkiej imprezie, to po prostu niegodny wynik. Najgorsze czekało jednak na Parken, gdzie miał miejsce prawdziwy pogrom zakończony wynikiem 1:4, który i tak był niewielkim wymiarem kary.

Innymi słowy kadra Rosji zagrała fatalny turniej, który zakończyła na ostatnim miejscu w grupie, będąc nawet za Finlandią! Granice totalnej żenady przekroczyła jednak tabela, którą wstawiła jakaś rosyjska redakcja lub fanpage. Ukazywała ona ranking drużyn z ostatniego miejsca, w którym to, a jakże Rosja była najlepsza.

– Akt II. Mecz symbol

Od wprowadzenia pomysłu o Lidze Konferencji wydawało się, że jest idealne rozwiązanie dla rosyjskich klubów, które w skali europejskie są dobre, ale jednak na  Champions League to za mało. Trzeci puchar stanowił więc idealną okazję do systematycznego punktowania w rankingu, a przy okazji zbierania doświadczenia na arenie europejskiej.

Jak się jednak okazało, mówić można wiele, ale to wszystko trzeba udowodnić jeszcze na boisku. Tak więc raczej nie zdziwi nikogo, że mecz Raków- Rubin nazwę jednym z symboli tego kryzysu. Przed meczem w rosyjskich mediach przeczytać można było, że awans Rubina jest po prostu obowiązkiem. Kazańska ekipa jest lepsza pod każdym względem, a na jej ławce zasiada uważany przez wielu najlepszy rosyjski trener.

Okazało się jednak, że wystarczył biedny klubik bez stadionu, który prowadzi niedawny wuefista by piękny sen stał się tak bardzo nierealnym koszmarem. Oczywiście nie chcę w żaden sposób umniejszać Rakowa, jednak powiedzmy sobie szczerze Rubin to na dzień dzisiejszy wyższa półka.

– Akt III. Apogeum problemu

Niemal równocześnie z tą wymarzoną ligą, jaką dla rosyjskich klubów miała być Conference League pożegnało się PFK Soczi. Tutaj ciężko jednoznacznie ocenić czy ten wynik zaskakuje czy też nie. Ekipa Leopardów debiutowała bowiem w rozgrywkach europejskich i po dobrej II rundzie postawiona została przed nie lada wyzwaniem, ponieważ jej przeciwnikiem miał być Partizan. Serbowie do tego meczu podchodzili w roli zdecydowanych faworytów, jednak mając w pamięci niezłe wyniki Soczi w lidze można było spodziewać się sensacji.

Nie wiele brakowało i do tej by doszło, ponieważ w obu meczach Soczi udawało się wyjść na prowadzenie i za każdym razem tę przewagę tracono, wskutek czego w dwumeczu bramka w 90 minucie przesądziła o dogrywce i późniejszych karnych, z których to zwycięsko wyszli Serbowie.

Równie słabo zaprezentował się grupowy rywal Legii, Spartak Moskwa. Tutaj jednak można mówić o większej dozie szczęścia, ponieważ z uwagi na fakt rozpoczynania zmagań w III rundzie el. LM klub może zadowolić się grą w grupie Ligi Europy. Nie zmienia to jednak faktu, że po blamażu 4:0 z Benficą podopieczni nie dość że odpadli z elitarnej Ligi Mistrzów to jeszcze z gry nie wnieśli ani jednego punkcika do rankingu.

– Akt IV. Brutalna rzeczywistość

Wspominam o tych wynikach nie przypadkowo, ponieważ pozwala to zrozumieć jak w słabym stylu rosyjskie kluby zaprezentowały się w tym sezonie w europejskich pucharach. Ba! Najlepiej to pokazuje fakt, że w tym momencie najwięcej punktów w rankingu UEFA dostarczył Zenit, inkasujący 4 pkt za bycie w fazie grupowej LM. Tak więc obecnie rosyjskie kluby zdobyły łącznie 7,5 pkt, co jeszcze zostanie podzielone przez liczbę klubów przystępujących do pucharów (5). 

Myślę więc, że przybliżyłem mniej więcej to na czym aktualnie stoi rosyjska piłka. To jednak jeszcze nie koniec, ponieważ tabela ta cały czas żyje. Z tego też powodu po tegorocznych słabych eliminacjach Priemjer Liga spadła na 10 miejsce w rankingu lig UEFA. Zaraz za plecami Rosjan są Ukraińcy, którzy w tegorocznych rozgrywkach LM mają dwóch reprezentantów. Dzięki temu są w stanie punktować efektywniej jednak będzie o to zdecydowanie trudniej. Jeśli jednak to im się uda będzie to jednoznaczne z zepchnięciem Premjer Ligi na 11 miejsce rankingu. Konsekwencje takiego stanu rzeczy mogą być opłakane, ponieważ kluby od 10 miejsca w dół tracą klub w grupie Ligi Mistrzów. 

Przypomnę tylko, że to właśnie Zenit najlepiej punktował w tym sezonie. Pokazuje to jak wielka może to być katastrofa dla piłkarskiej Rosji. Nie jest to jednak najczarniejszy scenariusz. Jeśli bowiem Zenit, Spartak i Lokomotiv nie zapunktują w żaden sposób to w rankingu może nastąpić spadek nie na 11, a aż na 16 miejsce. Tym samym w Europie Rosja miałaby 4 kluby, a mistrz el.LM zaczynałby od III rundy.

– Akt V. Jak uratować piłkę w Rosji?

Lata mijają i tym samym współczynnik liczący ostatnie 5 lat w Europie także ulega zmianom. Najlepsze punktowo lata dla Rosji odejdą w zapomnienie, tak więc to ostatni dzwonek dla rosyjskich klubów by punktować. Jak twierdzą dziennikarze Championat.com jeśli poprawa nie nastąpi w tym momencie w perspektywie 2 lat możemy mieć nawet spadek do 20-21 miejsca, co jest totalnym koszmarem.

Podobnie jak w przypadku naszego piłkarskiego ogródka w Rosji rozważane są różne warianty reform, które to cudownie mają pomóc piłce. Jednym z ciekawszych jest chociażby 6 punktowy pomysł prezesa Rostova, który zakłada chociażby reformę szkolenia. Zgadzam się, że kształcenie młodzieży to istotny element, jednak zbyt długotrwały. Zmiany są potrzebne na już, bowiem nawet jeśli za kilka/kilkadziesiąt lat akademie wyprodukują klasowych piłkarzy, to ci długo nie zagrzeją miejsca w takiej 20 lidze Europy. 

Sami to bowiem dobrze wiemy, że tylko europejskie puchary są w stanie zagwarantować zostanie dobrych piłkarzy, te je

Dodaj komentarz

Obserwuj nas na Instagramie