Złoty Gol

Łączy nas coś więcej niż piłka

Ligue 1

Skandowanie nazwiska, owacje … – Messi i jego początki w PSG

Niedziela 29 sierpnia, godz. 22.10 na stadionie Auguste-Delaune. Jest 63. minuta meczu Reims-PSG i czas właśnie zastygł w szampańskim wieczorze. Kylian Mbappé zdobył dwa gole i zapewnił zwycięstwo 2-0 dla Paryża. Druga bramka, która przeszła prawie niezauważona. Oczy 20.500 uprzywilejowanych osób obecnych na stadionie zwrócone były w tym momencie w stronę ławki rezerwowych. Lionel Messi właśnie zdjął koszulkę, by zrobić swoje wejście. Trzeci gol Mbappe w tym sezonie opóźnił o kilka sekund wprowadzenie argentyńskiego napastnika na plac gry. Trzy minuty później “la Pulga” w końcu zajął miejsce Neymara i zadebiutował na boiskach Ligue 1, przy aplauzie stadionu zdobytego przez 34-latka.

Przywitanie nie z tej ziemi

Kiedy ogłoszono składy drużyn, jego nazwisko zostało wypowiedziane jako ostatnie i było wiwatowane przez prawie cały stadion. A gdy podszedł do ławki, gdzie usiadł obok swojego rodaka Leandro Paredesa, kibice za nim błysnęli fleszami, by go sfotografować lub sfilmować. W połowie meczu, gdy szedł do tunelu w szatni i otrzymał owację na stojąco od kibiców, uścisnął im kciuki i uśmiechnął się do nich, ku ich uciesze.

W 58. minucie rozległy się okrzyki radości, gdy “La Pulga” poszedł rozgrzewać się na skraju boiska. A pięć minut później było już o wiele głośniej, gdy biegł z powrotem do ławki, sygnalizując, że zaraz wejdzie na boisko. Zrządzeniem losu Kylian Mbappé, będący w centrum sagi między PSG a Realem Madryt, strzelił drugiego gola w 63. minucie, gdy Argentyńczyk zdejmował koszulkę, a cały stadion go obserwował.

Messi wszedł w końcu w 66. minucie w miejsce swojego wielkiego przyjaciela Neymara. Trybuny oszalały i skandowały na cały głos “Leo Messi” za jego pierwsze chwile w roli zawodnika PSG.

“Kiedy wszedł na boisko, rzadko to widziałem, z wyjątkiem Andrésa Iniesty. Cały stadion skandował jego imię. Powiedziałem sobie w pewnym momencie… W końcu jest zawodnikiem PSG! To wyjątkowy zawodnik.

powiedział Thierry Henry po spotkaniu.

Również na boisku Rémois byli pod wrażeniem tego wydarzenia.

“To najlepszy piłkarz w historii, widzieliście stadion… Nawet my, piłkarze, jesteśmy szczęśliwi. Obserwujemy go, ale jednocześnie nie możemy za dużo kalkulować w trakcie meczu. To są niesamowite chwile, które zostaną z nami na całe życie”

powiedział młody Ilan Kebbal.

Po końcowym gwizdku bramkarz Reims Predrag Rajkovic uwiecznił nawet ten moment na zdjęciu swojego syna w ramionach paryżanina.

Messi postawił ciche pierwsze kroki

Ale co z aspektem sportowym? W ciągu dwudziestu pięciu minut gry Lionel Messi nie odwrócił losów spotkania. Ani nie wykonał mnóstwa dryblingów, do których nas przyzwyczajał w Barcelonie. Był przy piłce dwadzieścia sześć piłek, wykonał dwadzieścia jeden podań (w tym dwadzieścia udanych) i był trzykrotnie faulowany. Argentyńczyk grał raczej zwyczajnie, nie robiąc wrażenia, nie będąc zbytnio obecnym w pressingu, ale będzie miał mnóstwo czasu, by pokazać, jak wiele potrafi podczas swojej paryskiej przygody.

Dobrze, że podczas tej półgodzinnej sesji mógł połączyć siły z Mbappé i to była najlepsza rzecz, jaka wydarzyła się pod koniec lata przed potencjalną przeprowadzką złotego chłopaka z Bondy do Realu Madryt. Obaj panowie starali się odnaleźć siebie nawzajem. W pewnej sytuacji pod koniec spotkania Francuz próbował dostarczyć piłkę Argentyńczykowi decydując się na podanie do tyłu, ale powiedzmy, że defensywa Reims postanowiła zepsuć imprezę. Jednakże najważniejsze było co innego i to, co było jeszcze marzeniem, stało się rzeczywistością.

Dodaj komentarz

Obserwuj nas na Instagramie