Ostatnimi czasy w tym cyklu skupiłem się przede wszystkim na wydarzeniach związanych z najwyższym szczeblem piłkarskim w Rosji, gdzie krążyliśmy między największymi aglomeracjami kraju. Dziś jednak przeniesiemy się w nieznany i tajemniczy zakątek jakim jest Syberia.

Syberia… zapewne wielu z was na myśl przyszło ogromne zimno, lasy, śnieg, wieczna zmarzlina i Olena Uutai. No dobra to ostatnie może nie. Polecam wam zobaczyć jej występ w brytyjskim Mam Talent, gdzie zaprezentowała kulturę Jakucji, bo to czyste złoto. Wiem jednak, że nie przyszliście tutaj powiększać swoich horyzontów muzycznych. Chcecie bowiem jasnej odpowiedzi, czy na Syberii istnieje futbol? Spieszę więc z odpowiedzią.

– Syberia, a sport 

Wielu z nas błędnie żyje w przekonaniu, że na Syberii jest cały rok zima i okropne zimno, a widząc po sobie w taką pogodę nie za bardzo ma się ochotę uprawiać sport. Nic bardziej mylnego. W tym mitycznym rosyjskim regionie istnieje lato, podczas którego temperatura sięga ponad 20°C. Zima jednak wcale nie jest dla lokalnej ludności przeszkodą. 

Jak to się mówi, jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Tę samą zasadę wyznają mieszkańcy Syberii. Wykorzystują oni maksymalnie bowiem warunki w jakich przyszło im żyć i dorastać. Dlatego też na tamtych rejonach bardzo dobrze mają się sporty zimowe. Szczególnie mocno rozwija się hokej i łyżwiarstwo co chyba nikogo nie dziwi. Nawet ostatnio, wśród społeczności twitterowej krążyło zdjęcie boiska hokejowego stworzonego na Bajkale!

Gdy jednak tafla topnieje, a temperatura wzrasta obok łyżew pojawiają się korki. Oznaczają one, że miastach Syberii piłka nożna wychodzi spod zadaszonych hal na świeżą i lekko zmrożoną murawę i przez następne 3 miesiące korzystać z ciepłej temperatury. Dla nas europejczyków taki stan rzeczy jest nie do przyjęcia. W końcu myślę, że wszyscy dobrze pamiętamy wywiad Piotra Ćwielonga, który miał zastrzeżenia do tego, że niedzielne ciepłe popołudnie nie sprzyja grze. 

– Przeklęta logistyka

Jednak nie tylko ogromne mrozy zimą są sporym utrudnieniem w tamtym rejonie. Trzeba zdać sobie sprawę, że tak jak i w całej Rosji problemem są odległości. Z tego też powodu wiele syberyjskich ekip nie decyduje się na awans, ponieważ koszty podróży, w przypadku takiej gry w RPL są ogromne.

Rosja shutterstock.com
Zima na Syberii, podczas mocnego wiatru

Przykładowo, gdyby w Rosyjskiej Priemjer Lidze, grały kluby z Krasnojarska czy Jakucka, wyprawa na mecz do Sankt Petersburga wiązałaby się z pokonaniem odpowiednio 4600 i 8600 kilometrów. Dodatkowym problemem są także strefy czasowe, które to by musieli pokonać piłkarze przed meczem. Dlatego też macie po części odpowiedź dlaczego w RPL w sporej większości występują kluby z zachodu kraju.  

Na zapleczu również nie jest pod tym względem kolorowo, ponieważ jedynym klubem grającym na tym poziomie jest Jenisej Krasnojarsk. Nie jest to jednak byle jaka drużyna. W sezonie 2018/19 jako siódma w historii drużyna pochodząca z Syberii awansowała do najwyższej ligi. Tam niestety nie wiodło im się tak dobrze, ponieważ z 30 meczów wygrali zaledwie 4 i już po sezonie pożegnali elitę.

– Mistrzostwa Świata TAK, Syberia NIE 

Podczas Mistrzostw Świata w 2018, których to gospodarzem byli Rosjanie, Syberia, ale i cała reszta kraju za Jekaterynburgiem została zapomniana. O tym problemie mówiła jedna z tureckich stacji, gdzie udała się specjalnie na Syberie by spytać lokalną ludność o ich emocje związane z Mistrzostwami Świata.

To niesamowite, ale w trakcie reportażu padły między innymi słowa, że dla tamtejszych mieszkańców, mogłyby być one nawet na Księżycu. Dla nich te mistrzostwa są po prostu obce. To jest szokujące, tym bardziej mając w pamięci jaka atmosfera panowała w całej Polsce podczas Euro 2012, gdzie niemal na każdym kroku czuć było wielkość tego wydarzenia.

Wytłumaczeniem takiego myślenia wśród Rosjan jest właśnie fakt, że o nich czyli o wschodzie kraju zapomniano. Wszystkie mecze i emocje związane z organizacją zamknęły się na zachodzie. To smutne bo wraz z tym zwrócono uwagę na jeszcze jeden problem. Mianowicie, Syberia kształtuje dobrych piłkarzy, czego przykładem jest chociażby Golovin czy Gazinsky, grający na tych mistrzostwach. 

– Mistrzostwa Świata to tylko czubek góry lodowej 

Problem zapomnienia o Syberii nie występuje jedynie w kontekście Pucharu Świata. Istnieje on bowiem już znacznie dużej. Z tego też powodów sporo lokalsów po prostu nie interesuje ta dyscyplina sportu. W związku z tym wiele tamtejszych klubów piłkarskich jest w krytycznej sytuacji, przez którą wiele z nich przestaje istnieć. Te pojawiające się na ich miejscu również nie wytrzymują tej próby, przez co wpadamy w błędne koło.

Rosja shutterstock.com
Zdjęcie meczu w Omsku z sierpnia 2016 roku

Sytuacja może by była lepsza, ale także państwo nie okazuje wsparcia finansowego przez co to w dużej większości ciężar utrzymania klubu zależy od wpłat rodziców dzieciaków do niego uczęszczających. Niestety to też nie jest takie proste. Powodem jest fakt, że tamten rejon kraju jest po prostu biedny, przez co nie każdy może sobie pozwolić na taką rozrywkę. W wyniku tego ciągu przyczynowo skutkowego otrzymujemy więc sytuację, w której to stadiony gniją, a piłka nożna wymiera.

Można się dziwić, bo przecież jakoś piłkarze z krajów Ameryki Południowej dają radę z biedy dostać się na szczyt. Te kraje są jednak obiektem poszukiwań licznych skautów i menedżerów, którzy szukają nowego Maradony czy Pele. Niestety Syberia nie ma tego szczęścia i o niej się nie myśli w takiej kategorii, ponieważ większość rosyjskich łowców talentów skupia się na zachodzie kraju.  przez co granie w piłkę nie daje tam takich perspektyw jak chociażby gra w hokeja.

Piłka więc przegrywa tam z hokejem, który daje lepsze perspektywy. Doraźnym lekarstwem na ten stan rzeczy są chociażby filie większych klubów jak chociażby CSKA. Grające tam dzieci dają z siebie wszystko, aby zapewnić sobie bilet do Moskwy czy Petersburga. Tylko tam mogą dostać bowiem papiery na duże granie. W taki sposób największe talenty opuszczają Syberie nie pozostawiając jej tym samym szans na dobry futbol na ich terenie. 

– Nowy ideał gracza

Wierzę jednak, że za jakiś czas nastąpi zwrot w tej sprawie. Coraz bardziej w futbolu potrzeba bowiem tych mitycznych walczaków. Tacy są właśnie syberyjscy gracze, ponieważ na takich ukształtowało ich życie. Nie będą oni bali się przepchnąć, wejść w kontakt czy biegać na 100% w trakcie meczu. Już teraz widzimy, że dla obecnego selekcjonera Rosji, który stawia na wybieganie jest to idealny styl gracza. Dowodem na to może być chociażby fakt, że prawie 1/3 składu na wspomnianych mistrzostwach stanowili właśnie gracze pochodzący z Syberii.