„Emery out” dało się słyszeć z trybun Emirates Stadium w ostatnich tygodniach 2019 roku, gdy Arsenal notował fatalną passę meczów w lidze. Żądaniom fanów stała się zadość, gdy zarząd postanowił pożegnać hiszpańskiego trenera. Trenera, który kilka miesięcy przed swoim zwolnieniem zapewnił Arsenalowi piąte miejsce w lidze (pozycję wyżej niż w ostatnim roku Wengera) oraz doprowadził klub z Londynu do finału Ligi Europy, przywracając kibicom smak zwycięstw na europejskich arenach. Dziś wraz z Villarealem zagra w swoim piątym w trenerskiej karierze półfinale Ligi Europy. Będzie to okazja na rewanż na poprzednim pracodawcy. Kim jest Unai Emery, szósty trener w rankingu minionej dekady?

Emery’ego trenerskie początki

Unai Emery nie miał zbyt obfitej kariery piłkarskiej, rozgrywając zaledwie 5 meczów na poziomie La Ligi, strzelając jednak jednego gola. Szkolenie trenerskie rozpoczął będąc jeszcze oficjalnie zawodnikiem trzecioligowego klubu Lorca Deportivo CF. Drużynę tę zresztą przejął krótko po zakończeniu kariery w 2004 roku. Wprowadził ją na szczebel wyżej, gdzie jako beniaminek zajął dość dobre piąte miejsce. Poskutkowało to transferem do Almerii, rywala z drugiej ligi. W pierwszym sezonie jako menedżer udało mu się awansować do La Ligi, gdzie uplasował się w górnej połowie tabeli.

Umiejętności trenerskie Emery’ego dotrzegli włodarze Valencii. Klub cały czas szukał dobrego następcy Rafy Beniteza, który pozwoliłby Nietoperzom nawiązać walkę z Realem i Barceloną. Chociaż żadnych trofeów Unai Emery nie wygrał, prowadził Valencię przez 4 lata. Zdobywał średnio 1,72 punktu na mecz, zajmując trzy sezony z rzędu wysokie 3 miejsce w lidze. Tego osiągnięcia Valencia do dziś nie powtórzyła. Tamte czasy wiele osób pamięta także w popisów piłkarskich Davida Villi, Davida Silvy czy Jordiego Alby. Unai Emery uczynił tę drużynę trzecią siłą w kraju. O ile jednak dobrze powodziło się na boisku, inna sytuacja miała miejsce w księgowości. Ze względu na pogłębiający się dług klubu, szefostwo było zmuszone do sprzedaży kluczowych graczy, osłabiając zespół. Wkrótce odszedł także i szkoleniowiec.

Rosyjski niewypał i początek dominacji Emery’ego w Europie

Skuszony dobrymi zarobkami Emery objął stery w Spartaku Moskwa. Rosyjska przygoda trwała jednak krócej niż oczekiwał. Jako trener na ławce zasiadł zaledwie w 26 meczach, przegrywając 10 z nich i wygrywając zaledwie dwa więcej. W listopadzie 2012 roku pożegnał się z posadą w Moskwie. Gdy dwa miesiące potem zwolniło się miejsce w Sevilli, Emery nie wahał się wrócić do rodzinnego kraju. Prowadząc Sevillę przez połowę sezonu doprowadził ją do 9 miejsca w lidze.

W letnim okienku tranferowym klub zasiliło kilku istotnych graczy, przede wszystkim Gameiro, Bacca i Vitolo. Mieli oni stanowić w następnych latach o sile Sevilli. Potwierdziło się to w rozgrywkach Ligi Europy, gdzie piłkarze Sevilli wznieśli do góry puchar a Unai Emery zdobył swoje pierwsze ważne trofeum. Sevilla na przekór średnim klubom (takim mianem trzeba jednak określić Sevillę) zaczęła się systematycznie wzmacniać a nie wyprzedawać zawodników. Wzmocniona Krychowiakiem, N’zonzim czy Banegą, idealnie wpasowującymi się w system Emery’ego, sięgnęli ponownie po europejski puchar w dwóch kolejnych sezonach. Co ciekawe, wyniki na międzynarodowych boiskach nie szły w parze z rezultatami w La Lidze. Rozgrywki ligowe, w pełnych sezonach pod wodzą Unaia Emery’ego, klub z Andaluzji kończył kolejno na 5, 5 i 7 miejscu. Bez większych sukcesów obeszło się i w pucharze krajowym. Jednak w sytuacji, gdy klub trzy lata z rzędu wygrywa Ligę Europy, nikt sobie tym nie zawracał głowy.

Unai Emery na emigracji w Paryżu

Ambicje, a pewnie i pieniądze szejków, zdecydowały o przeprowadzce Emery’ego do Paryża i prowadzeniu PSG. Dominacji klubu w kraju nie trzeba było udowadniać. Cel był tylko jeden – triumf w Lidze Mistrzów. Emery, jako specjalista od europejskich pucharów, wydawał się idealny do tej roli. We Francji oczywiście nie można mu wiele zarzucić – mistrzostwo Francji, po dwa puchary Francji i ligi oraz dwa superpuchary Francji. Jedynym zarzutem może być stracenie mistrzostwa na rzecz Monaco w pierwszym sezonie pracy. W Paryżu Emery osiągnął średnią 2,42 punktu na mecz.

Wszystkie oczy były jednak zwrócone na grę paryżan w Lidze Mistrzów. W sezonie 2016/17 fazę grupową skończyli na drugim miejscu plasując się za Arsenalem. W wyniku tego trafili na FC Barcelonę. Drużyna Emery’ego zaliczyła tutaj jednak historyczną porażkę. Mimo zdominowania Blaugrany w pierwszym meczu i wygrania 4-0, w historycznym rewanżu ulegli jej 6-1, odpadając z turnieju. Porażka w lidze z Monaco i blamaż w Europie nie spowodowały jednak utraty posady. Wzmocnione Neymarem i Mbappe PSG miało szansę odkupić winy w następnej edycji. I wyglądało to z początku dobrze. W grupie zajęli pierwsze miejsce przed Bayernem Monachium. Drogę po tytuł zakończył  jednak rozpędzony Real Madryt zmierzający po kolejny triumf. Był to początek końca Emery’ego w PSG, który mimo wygrania ligi został zastąpiony po zakończeniu sezonu przez Thomasa Tuchela.

„Good ebening London”

Kolejnym przystankiem w trenerskiej karierze okazał się Arsenal Londyn. Był to bardzo odważny kierunek. Swoją przygodę z funkcją trenera Arsenalu kończył Arsene Wenger i  to właśnie Emery miał go zastąpić. Oczekiwania były niewyobrażalnie duże. Kibice spragnieni byli sukcesu na poziomie zarówno Premier League jak i Ligi Mistrzów. Ostatnie lata Wengera na ławce Gunners tylko podsycały apetyt fanów. Emery jednak z Arsenalem Eurpoy nie zawojował, chociaż dotarł aż do finału Ligi Europy, gdzie uległ Chelsea. W Anglii uplasował się na 5 miejscu, co było przyzwoitym wynikiem. Arsenal, mimo wzmocnień latem i dokonaniu najdroższego transferu w historii klubu (Pepe – 80 mln euro) nie wszedł dobrze w sezon. Dość często gubił punkty i w końcu po serii 7 meczów bez zwycięstwa pożegnano hiszpańskiego szkoleniowca. Na jego porażkę złożyło się wiele czynników sportowych, jednak o tym w dalszej części artykułu.

Jak gra Unai Emery? – taktyka

Nie jest tajemnicą, że Unai Emery w przeszłości najchętniej stosował system 4 – 2 – 3 – 1. Istotną rolę odgrywa tutaj pozycja 10, gdzie gracz ma od trenera dużą swobodę działania i jest kluczowy w konstruowaniu akcji. Ważny jest przy tym tył pomocy, gdzie dwaj pomocnicy skutecznie walczą w środku pola i przerywają kontry. Swoją grę kluby Emery’ego opierały w dużej mierze na grze z kontrataku i byciu stroną z mniejszym posiadaniem piłki. Tym bardziej kluczowi byli defensywni pomocnicy. Zostawali oni też z tyłu przy ataku, gdzie aktywnie podłączali się boczni obrońcy, pełniąc niekiedy funkcję bocznych pomocników. Ta taktyka sprawdzała się bardzo dobrze w Sevilli, gdzie w ostatnim sezonie Emery’ego w klubie tył zabezpieczali Krychowiak i N’zonzi. Za kreatywny środek odpowiadał Banega osiągający wtedy prawdopodobnie szczyt kariery. Obsługiwał podaniami szybkiego Gameiro, a na bokach obrony dobrze grali Mariano i Escudero.

Po wyprowadzce z Hiszpanii Emery zderzył się ze ścianą. Niemożliwość przyzwyczajenia się zawodników do ulubionego systemu zmusiła go do gry w systemie 4 – 3 – 3. Poza tym PSG było zespołem, który kontrolował grę i musiał kreować ataki zamiast czekania na stratę rywali. Nie jest to system, do którego przyzwyczajony był hiszpański trener. Problemem było tez pogodzenie pozycji Cavaniego, Mbappe, Neymara i Di Marii. Liczba gwiazd jest spora, jednak miejsc w składzie ograniczona. Podobno od przybytku głowa nie boli, jednak ego i ambicje piłkarzy nie dawały za wygraną. PSG swoje zwycięstwa osiągał głównie indywidualnościami.

10 różnych formacji w Arsenalu

W Arsenalu sytuacja była jeszcze gorsza niż w PSG. Może nie było piłkarzy z takim ego jak u Neymara, jednak angielskie realia przytłoczyły Emery’ego. Po zwolnieniu o Emery’m mówiło się następująco: dobry trener do nieodpowiedniego klubu. Brakowało odpowiednich piłkarzy do taktyki trenera. Arsenal nie miał wtedy dobrych skrzydłowych, którzy mogliby napędzać boczne sektory boiska. Emery starał się także grać wysoko obroną, wychodzić do pressingu i łapać rywali na spalonym. Problem pojawia się, gdy na twoją obronę stanowią Luiz i Mustafi. Środek pola wydawał się dość solidny z Özilem na pozycji 10, jednak był to raczej powolny spadek formy Niemca. Aaron Ramsey też nie spełniał swojej roli. Zabrakło topowego zawodnika, który dogrywałby piłki do duetu Lacazette – Aubumeyang. Najwięcej meczów Emery zagrał mimo wszystko formacją 4 – 2 – 3- 1, jednak przez niecałe półtora roku sprawdził aż 10 ustawień. Wystarczy sobie tylko wyobrazić jaki mętlik może to powodować w głowie piłkarzy.

Trener stworzony do średnich klubów?

Największym problemem Emery’ego podczas jego europejskich wojaży było zarządzanie kadrą. Wszyscy dokładnie pamiętają spory na linii Neymar – Cavani, które wyszły poza sferę piłkarską. Wystąpiła tu nieumiejętność Emery’ego to uspokojenia ego zwaśnionych piłkarzy, którzy w końcu sami musieli się pogodzić. Problem pojawił się także w Arsenalu, gdzie hiszpański trener kilka razy zmieniał kapitana zespołu. Odsuwał od gry słabego w tym czasie Özila, jednak nie było piłkarza, który charyzmą mógłby go zastąpić w czasie meczu. Tej motywacji nie zaszczepił w piłkarzach także sam trener.

Emery ceni sobie przede wszystkim dyscyplinę pracy na treningach i na boisku. Trzyma się swoich rozwiązań taktycznych i to zazwyczaj on dopasowuje piłkarzy pod taktykę, a nie na odwrót. Takie nastawienie na pewno nie ułatwiło mu pracy z kadrą Paryżan. Nie można mu mimo wszystko jednak odmówić charyzmy, którą potrafi zarazić piłkarzy. Dotyczy to jednak piłkarzy z nieco niższej półki niż gwiazdy PSG i Arsenalu. W Valencii i Sevilli potrafił wyciągnąć z graczy to co najlepsze, lansując takich zawodników jak Juan Mata czy Ever Banega. Na pewno pomaga w tym rodzimy język. Komunikacja była też ważnym czynnikiem, który doprowadził do niepowodzeń w innych krajach. Posługiwanie się obcymi językami sprawia Emery’emu trudność. Wystarczy posłuchać albo obejrzeć jego wywiady, by zobaczyć, że nie raz korzystał z tłumacza. Oczywiście są zagraniczni trenerzy, którzy radzą sobie w szatni, jednak Emery nie osiągnął tego na wystarczającym poziomie.

Powrót Emery’ego do Hiszpanii i obecna pozycja

Unai Emery zasiada obecnie na ławce Villarealu. Zmienił nieco swoje nawyki taktyczne, grając często systemem 4 – 4 – 2, jednak w ataku wraca do formacji z jednym napastnikiem. Na tej pozycji gra Gerard Moreno notujący pod wodzą Emery’ego fenomenalny sezon. Na chwilę obecną z dorobkiem 20 goli zajmuje 3 miejsce w klasyfikacji Pichichi. W La Lidze Villareal radzi sobie dość dobrze, notując jednak ostatnio obniżkę formy, co poskutkowało spadkiem na 7 miejsce. Czołowa czwórka jest jednak poza zasięgiem i pozostała walka o co najwyżej piąte miejsce. O wiele lepiej wygląda to w lidze Europy, gdzie Villareal może nie spektakularnie, ale pewnie zmierza do przodu i przechodzi kolejne szczeble drabinki. Dzisiaj Unai Emery rozpocznie walkę o swój piąty finał Ligi Europy i będzie chciał potwierdził swoją specjalność w tych rozgrywkach.