Betfan

Faworyci tym razem nie zawiedli. Wszystkie zespoły walczące o europejskie puchary wygrały swoje mecze. Niedziela z polskim bramkarstwem i kącik statystyka w czerwonych barwach.

Środa z Champions League? Otóż nie tym razem

Kibice sympatyzujący z włoskimi drużynami mieli okazję pogodzić się z faktem, że gdy nadchodzą kluczowe mecze w tych rozgrywkach, to zespoły z Półwyspu Apenińskiego są już dawno za burtą. Fani Calcio dostali jednak namiastkę europejskiego grania w postaci dwóch zaległych meczów, które rozgrywane były w środę.

W spotkaniach wzięli udział uczestnicy tegorocznej Ligi Mistrzów tj.  Juventus i Inter. Stara Dama nadrabiała zaległości z 3. kolejki. Kilkukrotnie przekładany mecz z Napoli wreszcie udało się rozegrać, a podopieczni Andrei Pirlo zgarnęli komplet punktów, pokonując drużynę spod Wezuwiusza 2:1. Z kolei Nerazzurrim przyszło zmierzyć się z Sassuolo. Było to spotkanie w ramach 28. kolejki, przełożone z powodu zakażeń koronawirusem w drużynie lidera tabeli. Po raz kolejny dał o sobie znać duet LU-LA. Najpierw do siatki trafił Lukaku, później Lautaro. Bramka Hameda Traore okazała się być dla gości trafieniem tylko i wyłącznie honorowym. Inter- Sassuolo 2:1.

W tabeli status quo

Ostatnia kolejka nie przyniosła zaskoczeń. Wszystkie drużyny walczące o prawo udziału w europejskich pucharach zwyciężyły. Jako pierwszy przykład dał Milan, który szybko wyszedł na prowadzenie w meczu z Parmą, dzięki pięknemu trafieniu Ante Rebicia. Chwilę przed przerwą na 0:2 podwyższył Kessie. I kiedy wydawało się, że Milanowi nie może stać się nic złego, do akcji wkroczył Fabio Maresca. Arbiter ukarał Zlatana Ibrahimovicia czerwoną kartką z powodu wybitnie niesportowego zachowania. Sędzia uznał, że napastnik krzyknął do niego:  „jesteś sukinsynem” (z wł. „sei un bastardo”. Zarówno Zlatan, jak i Stefano Pioli przekonywali, ze wykluczenie było wynikiem nieporozumienia, a sam Szwed miał użyć stwierdzenia: „wydaje mi się to dziwne” (z wł. mi sembra strano”), które po włosku brzmi podobnie do pierwszego z przytoczonych wyrażeń.

Biorąc pod uwagę dużą odległość między Szwedem a arbitrem spotkania, wersja o nieporozumieniu wydaje się być prawdopodobna. Sędzia najprawdopodobniej działał impulsywnie. Istotnie władze Milanu zapowiedziały odwołanie od tej kartki. Parma wkrótce po tym zdobyła bramkę i goście musieli do samego końca drżeć o wynik. Sytuację w ostatniej minucie uspokoiło dopiero trafienie Rafaela Leao. Końcowy rezultat brzmiał 1:3 dla Rossoneriich. Warto zwrócić uwagę, że już raz mieliście okazję przeczytać o czerwonej kartce dla gracza Milanu za słowa w kierunku arbitra. Był to Ante Rebić przy okazji 27. kolejki.

Inter kontynuuje swoją zwycięską serię. Tym razem podopieczni Antonio Conte pokonali Cagliari. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył Matteo Darmian. Identycznym wynikiem (1:0) Lazio uporało się z Veroną. Następnie Napoli zwyciężyło 2:0 z Sampdorią. Godne uwagi jest, że siódmą asystę w tym sezonie do swojego dorobku dołożył Piotr Zieliński, Polak skutecznie podawał przy bramce Fabiana Ruiza.

Niedziela pod znakiem polskiego bramkarstwa

W pozostałych niedzielnych spotkaniach istotne role odegrali polscy bramkarze. Pewnym punktem swojego zespołu był Bartosz Skorupski. Niestety, jego Bolonia musiała uznać wyższość Romy. Jeszcze większe powody do zadowolenia miał Wojciech Szczęsny, który bardzo dobrze odpowiedział na krytyczne głosy dotyczące formy Polaka w ostatnich spotkaniach. Ponieważ podstawowy bramkarz reprezentacji Polski zanotował udany występ przeciwko Genoi (3:1), kilkukrotnie ratując zespół Starej Damy przed utratą bramki.

Po raz kolejny świetnie spisał się Bartłomiej Drągowski, który został bohaterem Violi w starciu z Atalantą. Podopieczni Gian Piero Gasperiniego, w charakterystyczny dla siebie sposób, stwarzali sobie mnóstwo sytuacji, prezentując atrakcyjny futbol. W związku z tym Polak miał wiele okazji do wykazania się. Włoskie media pisały o tym, że Drągowski dokonywał cudów w bramce. Niestety, postawa bramkarza nie przełożyła się na jakąkolwiek zdobycz punktową Fiorentiny. Ponieważ ostatecznie to goście zwyciężyli 3:2.

Na dole tabeli czerwona statystyka

Crotone, Parma, Cagliari. Prawdopodobnie to właśnie te zespoły pożegnają się z na koniec sezonu z najwyższą klasą rozgrywkową. Statystyka dla tych drużyn jest niezwykle przytłaczająca. Przede wszystkim czerwona latarnia ligi zdobyła tylko 3 punkty w ostatnich 10 spotkaniach. Parma z kolei głównie przegrywa, najwyżej remisuje. Wyjątkiem zwycięstwo nad Romą w 27 kolejce. Swoją złą serię kontynuuje też Cagliari. Zespół z Sardynii przegrał już 4 spotkania z rzędu. Dlatego po optymizmie, który zagościł w zespole Leonardo Sempliciego na początku marca (po zwycięstwach z Crotone i Bolonią) nie ma już śladu.

W 30. kolejce wszystkie zespoły ze strefy spadkowej przegrały swoje mecze.  W najbliższą sobotę bardzo ważne spotkanie dla układu dolnej części tabeli. Cagliari zmierzy się z Parmą. Wydaje się, że Sardyńczycy muszą to spotkanie wygrać, jeśli marzą jeszcze o utrzymaniu. Zwycięstwo pozwoli im zbliżyć się do Torino. Każdy inny rezultat sprawi, że spadkowicze będą w zasadzie znani.

Komplet wyników 30. kolejki Serie A:

SOBOTA:
Spezia-
Crotone 3:2 (0:1)
Parma- AC Milan 1:3 (0:2)
Udinese- Torino 0:1 (0:0)

NIEDZIELA:
Inter- Cagliari 1:0 (0:0)
Verona- Lazio 1:0 (0:0)
Sampdoria- Napoli 0:2 (0:1)
Juventus- Genoa 3:1 (2:0)
AS Roma– Bologna 1:0 (1:0)
Fiorentina- Atalanta 2:3 (0:2)

PONIEDZIAŁEK:
Benevento- Sassuolo 0:1

Zaległe spotkania:
ŚRODA:
Juventus
– Napoli 2:1 (1:0)
Inter– Sassuolo 2:1 (1:0)