Miniony weekend na wyspach został wyjątkowo okrojony z ligowych zmagań. Miało to miejsce za sprawą rozgrywanych półfinałów FA CUP. Rozegrano zaledwie sześć spotkań, z czego po dwa w sobotę i niedzielę oraz jedno w poniedziałek. Kolejkę rozpoczęło piątkowe spotkanie Evertonu z Tottenhamem, jeszcze pod batutą Jose Mourinho.

Minuta ciszy przed spotkaniami w Anglii

Wydarzeniem, które zdominowało media na całym świecie był niewątpliwie sobotni pogrzeb księcia Filipa. Każde spotkanie zostało poprzedzone minutą ciszy, upamiętniającą członka rodziny królewskiej. Co więcej, ogólnokrajowa federacja piłkarska zaleciła nierozgrywanie meczy między godziną 14.45, a 16.15. 

Manchester City wypada z walki o FA CUP

Wracając do futbolu, w pierwszym meczu na Wembley spotkali się półfinaliści Ligi Mistrzów. The Blues wygrali spotkanie 1-0 i zapewnili sobie miejsce w finale rozgrywek, lecz widowisko nie rozpieszczało zbytnio kibiców. Widać było presję związaną z rangą meczu, a także zmęczenie obu ekip po występach w europejskich pucharach w środku tygodnia. Thomas Tuchel został pierwszym niemieckim szkoleniowcem, któremu udało się awansować do finału najstarszych rozgrywek na świecie. Natomiast po spotkaniu udzielił wywiadu, w którym chwalił zarówno swój zespół, jak i szkoleniowca rywali, Pepa Guardiolę:

„Grając przeciwko Guardioli zdajesz sobie sprawę z tego, że grasz na najwyższym europejskim poziomie. Pep jest punktem odniesienia dla wszystkich menadżerów piłkarskich. Naszym celem było rozłożenie sił w tym spotkaniu na całe 90 minut. Jestem bardzo szczęśliwy i dumny z naszego dzisiejszego występu, byliśmy po prostu sobą – pewni i odważni w podejmowaniu decyzji z piłką przy nodze lub bez niej”

Żelazna defensywa kluczem do sukcesu

Thomas Tuchel w momencie objęcia posady trenera w Chelsea nie miał łatwego zadania, ponieważ obrona The Blues pozostawiała wiele do życzenia, a żaden z zawodników bloku defensywnego nie gwarantował stabilnej formy. Jednakże, gdy tylko Niemiec pojawił się na Stamford Bridge, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, sytuacja odmieniła się diametralnie. Tuchel w trzy miesiące zdołał pokonać Pepa Guardiolę, Jürgena Kloppa, dwukrotnie Diego Simeone, Jose Mourinho oraz Carlo Ancelottiego. We wszystkich tych spotkaniach Chelsea zachowało czyste konto. Wynik co najmniej imponujący, jak na początek współpracy z zespołem.

Lisy pierwszy raz w finale od 52 lat

W drugim meczu półfinałowym ekipa Leicester City, po bramce Iheanacho, również w najmniejszy z możliwych sposobów, awansowała do finału FA CUP. Southampton nie zdołało poważnie zagrozić bramce strzeżonej przez Petera Schmeichela. W barwach Świętych pełne spotkanie rozegrał Jan Bednarek. Podobnie do pierwszego półfinału, żadna z drużyn nie chciała podjąć zbędnego ryzyka, narażając się na utratę bramki. Po meczu zadowolenia nie krył ojciec sukcesu drużyny z King Power Stadium, Brendan Rodgers:

„Zawsze szanowałem fakt, że powinniśmy wystawiać zespół, który ma szanse walczyć o awans do finału. Teraz do niego dotarliśmy i jesteśmy o jeden mecz od napisania historii”

Końcówka sezonu dla kibiców Leicester zapowiada się pasjonująco, walka o awans do Ligi Mistrzów wkracza w decydującą fazę, a do tego dochodzi finał FA CUP, w którym Lisy zmierzą się z Chelsea. W zgoła odmiennych nastrojach są podopieczni Ralpha Hasenhüttla, po odpadnięciu z pucharu zostało dograć pozostałe spotkania ligowe. Jako, że Święci nie są bezpośrednio zamieszani ani w walkę o puchary, ani o utrzymanie, mogą pomału myśleć o przyszłym sezonie. 

Kibice na stadionach

Co ciekawe, był to pierwszy mecz od wielu miesięcy, który z wysokości trybun mogli obejrzeć kibice. Była to próba generalna przed powrotem widzów na stadiony Premier League. Mecz na żywo mogło obejrzeć 4000 kibiców, z czego każdy musiał zrobić test na obecność koronawirusa. Fani prawdopodobnie będą mogli również zobaczyć mecz finałowy pucharu ligi angielskiej, nie wykluczone, że już w ostatnich kolejkach obecnego sezonu trybuny zostaną wypełnione nawet w 25%.

Kanarki wracają do elity

Rok trwała przerwa Norwich od najwyższej klasy rozgrywkowej w Anglii. Podopieczni Daniela Farke zapewnili sobie awans do Premier League na 4 kolejki przed końcem, mimo domowej porażki z Bournemouth. O awansie przesądził remis Swansea z Wycombe, przez który Łabędzie straciły szanse na dogonienie lidera. Tym sposobem drużyna po roku nieobecności wraca na salony w niemalże tym samym składzie co poprzednio. O sile ekipy z Carrow Road stanowią Teemu Pukki (25 goli) oraz Emiliano Buendia (13 goli i 15 asyst). My możemy natomiast liczyć na kolejnego Polaka w najlepszej lidze świata, bowiem awans z Kanarkami wywalczył Przemysław Płacheta. 

Jose Mourinho pierwszą ofiarą Superligi?

W poniedziałek świat futbolu obiegła informacja o zwolnieniu Jose Mourinho. Jest to decyzja o tyle zaskakująca, iż nie było żadnych przesłanek na ten temat. The Special One objął Koguty w listopadzie 2019 roku, poprowadził drużynę w 86 spotkaniach notując bilans 45 wygranych, 17 remisów i 24 porażek. Ciężko stwierdzić, czym kierował się Daniel Levy decydując się na taki krok tydzień przed finałem pucharu ligi angielskiej, w którym Tottenham zmierzy się z The Citizens. Na ile jest to decyzja czysto sportowa, a na ile związana z rzekomym protestem samego Mourinho odnośnie dołączenia Kogutów do elitarnej Superligi? Fabrizio Romano stanowczo zaprzecza, iż trener Tottenhamu odmówił wyjścia na trening, a zarząd kierował się tylko wynikami.

Funkcję trenera do końca obecnego sezonu będzie pełnił 29-letni Ryan Mason. 

Komplet wyników 32 kolejki:

Everton 2:2 Tottenham

Newcastle 3:2 West Ham

Wolves 1:0 Sheffield Utd

Arsenal 1:1 Fulham

Manchester Utd 3:1 Burnley 

Leeds 1:1 Liverpool 

W środku tygodnia rozgrane zostaną zaległe spotkania:

Chelsea : Brighton

Tottenham : Southamton

Aston Villa : Manchester City

Leicester : West Brom