Dokładnie za tydzień rozegrane zostaną wielkie, bądź główne (jak kto woli) derby Moskwy, w których to spotkają się Spartak oraz CSKA. Z tego też tytułu postanowiłem przybliżyć wam historię tej wiecznej rywalizacji.

A jest ona niesamowita, tak jak i wyjątkowe to derby. Łączą one dosłownie wszystkie nam znane tego typu mecze. Derby Belgradu ze swoją zaciętością na trybunach, El Clasico ze względu na poziom sportowy, czy chociażby nasze Derby Krakowa, ze względów na długą historię tej rywalizacji. 

Pierwsza grupa kibicowska i inne derby

CSKA shutterstock.com
Derby CSKA-Spartak, 30 czerwca 2020

Po raz pierwszy derby pomiędzy CSKA i Spartakiem rozegrane zostały 1  czerwca 1922 roku. Wówczas w mistrzostwach Moskwy drużyna MKS poległa armistą z OLLS, aż 4:2. Jednak to nie na tym okresie się skupię, ponieważ mecze derbowe nabierają sensu dopiero dzięki kibicom, o czym boleśnie przekonujemy się podczas obecnej pandemii. Dlatego też dość mocno wybiegniemy w przyszłość od 1922 roku. Zabieram was bowiem w podróż od 1970 roku do czasów obecnych.

Dlaczego lata 70? Już odpowiadam, wtedy to bowiem rosyjska scena fanatyków przeżyła prawdziwy rozkwit. Wszystko zaczęło się od kiedy kibice Spartaka w 1972 roku po raz pierwszy zrzeszyli się i założyli pierwszy rosyjski ruch kibicowski. Rosyjska ziemia oraz temperament jej ludności okazał się idealnym środowiskiem dla tej idei fanatycznego wspierania ukochanego klubu. Dzięki czemu w wielu klubach na wzór Spartaka zaczęły powstawać takie ekipy.

– CSKA idzie za duchem czasu

CSKA nie było gorszę, dlatego zaledwie 3 lata po zrzeszeniu biało-czerwonych podjęto takie same kroki. Kluczowa okazuje się data 13  września 1975 roku, kiedy to przed jednymi z derbów, fani czerwono-niebieskich zebrali się pod bramą stadionu Dynama. Po dziś dzień to wydarzenie uznawane jest za moment powstania fanatycznego ruchu CSKA. Wtedy też, właśnie rozpoczęła się ta “wielka wojna” z kibicami Spartaka.

Nie do końca wiadomo, dlaczego akurat klub z CSKA kibice biało-czerwonych wybrali sobie za głównego wroga. Można jedynie przypuszczać, że ma to związek z powiązania obu klubów. Jak bowiem wiadomo, Spartak swoje podłoże i bazę miał wśród zwykłych ludzi, podczas gdy CSKA było klubem Armii Czerwonej. Można by tutaj wskazywać punkt zapalny tego konfliktu, jednak znając stosunek Rosjan do wojska wydaje mi się on co najmniej kontrowersyjny. 

Jakby jednak nie było, nie zmienia to faktu, że w połowie lat 70 i początku 80 grupa fanów Armistów rosła w siłę, a wraz z tym proporcjonalnie zwiększały się ataki na nich kibiców Spartaka.

– “Pociąg śmierci”

CSKA shutterstock.com
Fani Spartaka w meczu derbowym, 4 marca 2020

Kluczowym momentem tego konfliktu między fanami obu ekip był tak zwany “pociąg śmierci”. Wydarzenie to miało miejsce 24 czerwca 1981 roku, kiedy to na Łużnikach rozgrywane były derby, w których to CSKA poniosło rażącą porażkę 3:0. Jak opisał to jeden z kibiców Wojskowych, stadion był cały czerwono-biały, a ich było zaledwie ok 200-300. Po końcowym gwizdku milicja przetrzymała fanów CSKA, by kibice Spartaka zdążyli opuścić stadion i iść do metra. Ci owszem opuścili Łużniki, jednak zamiast od razu jechać do domów, postanowili zaczekać w metrze na czerwono-niebieskich.

Wkrótce przyszedł czas by stadion opuścili kibice wojskowych. W drodze do metra towarzyszyła im milicja, co jak się okazuje nie było głupim posunięciem, ponieważ udało im się skutecznie odeprzeć pierwszy atak Spartaków na czerwono-niebieskich. Jednak po tym sukcesie, milicjanci popełnili jeden z większych błędów, ponieważ zamknęli wszystkich fanów CSKA w jednym wagonie. Gdy pociąg ruszył, dla wojskowych zaczęła się prawdziwa przeprawa przez koszar. 

– Brutalny efekt

Jak się bowiem okazało, akcja była bardziej zakrojona, ponieważ na każdej stacji na pociąg z kibicami czerwono-niebieskich czekało już co najmniej 100 fanatyków Spartaka, gotowych do szturmu. Pociąg stawał i rozpoczynała się regularna bitwa polała się krew, wybite zostały szyby w wagonie i poleciały także plafony. Jak wspomina jeden kibic, zbawienna w tym harmidrze okazała się postawa jednego z fanatyków CSKA o imieniu Zhenya, który to zaczął dowodzić obroną. To właśnie on ponoć miał zakrzyknąć chociażby “trzymajcie drzwi”, co i tak nie nieumożliwło Spartaką wejścia do wagonu.

W tym całym zamieszaniu i atakach na każdej stacji kibice CSKA przegapili miejsce gdzie mieli wysiąść. W efekcie wylądowali na Sokolnikach, czyli dzielnicy zdominowanej przez Spartaka. Postanowili zmienić linie i w tym momencie na peron przyjechały dwa pociągi z kibicami biało-czerwonych. Gdy ekipa wojskowych chciała opuścić stację natknęła się na trzecią grupę fanatyków Spartaka. Ostatecznie po długiej bitwie CSKA poległo. 

Ten dzień nie był tylko zły dla kibiców czerwono-niebieskich. W tym samym momencie, rozwścieczeni porażką generałowie wysłali swoich piłkarzy na dwutygodniową służbę wojskową. Jak widać cel uświęca środki, ponieważ zaledwie trzy tygodnie CSKA w rewanżu odniosła zwycięstwo 2:0

– Derby dla Spartaka 

CSKA shutterstock.com
Fani CSKA podczas derbów, 23 września 2018

Jak się okazuje, wspomniane wyżej zwycięstwo Wojskowych było tylko chwilowym pocieszeniem, ponieważ Spartak zaliczył spory zjazd sportowy. W latach 80 poza tym jednym meczem nie udało mu się wygrać żadnego meczu w głównych derbach. Co więcej spadł na 4 lata do niższej ligi. Powrót jednak zaliczył w bardzo dobrym stylu, ponieważ po powrocie do ligi w 1990 roku w derbach zagrał wyśmienicie. Po arcy ciekawym meczu poległ, ale zaliczył niezły comeback i strzelił 4 bramki tracąc 5. Ostatecznie CSKA sezon zakończył na 2 miejscu ustępując zaledwie znienawidzonemu Spartakowi.

Taki wynik mógł napawać optymizmem kibiców czerwono-niebieskich i pokazywać, że klub zaczyna wracać do normy. Niestety w meczach derbowych, aż do 1998 roku fani CSKA musiali uznawać wyższość biało-czerwonych. 

Powody takiego wyniku sportowego były dwa, ale powiązane ze sobą. Mianowicie po rozpadzie ZSRR w 1991 roku Spartak zaczął sprowadzać wszystkich dobrych piłkarzy z byłego związku. W tym samym czasie po dobrym sezonie zakończonym dubletem CSKA sukcesywnie wyprzedawało kadrę.  Dlatego też sportowo mieliśmy do czynienia z piekielnie mocnym Spartakiem, czego dowodem było 9 krotne mistrzostwo w 10 lat. Z drugiej zaś było bardzo słabe CSKA, które walczyło o utrzymanie.

– Współczesne Wielkie Derby Moskwy

W tej rozkładzie sił wiadomym było, że derby nie będą jakimś wydarzeniem czysto sportowym. Wydawało się, że będzie to jedynie pojedynek historyczny, ponieważ po rozpadzie ZSRR struktury kibicowskie zaczęły słabnąć. Na szczęście w tym wszystkim pojawili się kibice CSKA, którzy to na nowo dali życie tej idei. W 1994  roku stworzyli oni pierwszą rosyjską grupę chuligańską, na wzór dzisiejszych ultras o nazwie Red-Blue Warriors. Odpowiedzią ze strony biało-czerwonych był ruch Spartak Flint’s Crew.

Jak pisałem przybliżając wam historię CSKA w 2001 roku, dla klubu zaczęła się nowa era, ponieważ po raz pierwszy były klub Armii Czerwonej został sprywatyzowany. Pieniądze od nowego właściciela pozwoliły rozwinąć się klubowi, który niemal od razu wskoczył do ligowej czołówki.

Pierwsze derby tego nowego rozdania rozegrane zostały 31 marca 2001 roku i po wyniku 1:0 zwycięsko ze spotkania wyszedł Spartak. Od tego czasu jednak, rozpoczęła się zła passa klubu biało-czerwonych w derbach. Na kolejne zwycięstwo musieli czekać, aż 7,5 roku! Wszystko trwało do 1 listopada 2008 roku, kiedy to Spartak zwyciężył bardzo niespodziewanie 1:0. Był to niesamowity wynik, ponieważ w poprzednie derby w tamtym roku zakończyły się wynikiem 5:1. Od tego momentu derby są bardzo wyrównane i w sumie ciężko przewidzieć kto może odnieść w nich zwycięstwo. 

Ostatnie derby zakończyły się wynikiem 3:1 na korzyść CSKA, jak zakończą się te za tydzień? Nie wiem. Wiem jednak, że będzie to pod wieloma względami mecz ciekawy. Obie ekipy walczą bowiem o miejsce dające LM, sportowo wyglądają dobrze, mimo że mecze poprzedzające te derby przegrały. Najważniejszym jednak czynnikiem jaki zachęca by obejrzeć to spotkanie są kibice na trybunach. Przez te pandemie już mam dość tych pseudo derbów, w których to drużyny grają jakby były na treningu. Chcę słyszeć gwizdy, oklaski, radość i złość i po prostu doping.